Janne Corax – 27 gór z plecakiem HiMountain

Janne Corax – szwedzki podróżnik, rowerzysta, wspinacz i eksplorator przejechał na rowerze ponad 90 tysięcy kilometrów, zdobył dziewicze góry w Tybecie i Andach. Podczas swojej ostateniej podróży korzystał z plecaka marki HiMountain.

Janne Corax w Tybecie (fot. arch. Janne Corax)Janne Corax w Tybecie (fot. arch. Janne Corax)

W 2003 roku Janne Corax wraz z Nadine Saulnier przetrawersował na rowerze w ciągu 28 dni leżący w północnym Tybecie płaskowyż Chang Tang.

W czasie ostatniej piętnastomiesięcznej podróży po Ameryce Południowej i Tybecie, większość czasu spędził w górach Ameryki Południowej, gdzie przejechał na rowerze kilka tysięcy kilometrów. Nie była to jednak wyprawa rowerowa, rower traktował jako środek transportu pozwalający dostać się do podnóża zdobywanych gór. Celem były góry – kontynuował plan zdobycia 25 najwyższych szczytów kontynentu.

Janne Corax na Stok Kangri (fot. arch. Janne Corax)Jeden z wielu szczytów Janne Corax (fot. arch. Janne Corax)

Przez 17 dni samotnej wędrówki dziką Punta de Atacama przemierzył 220 km, zdobywając siedem sześciotysięczników.

Podsumowanie i statystyka ostatniej podróży wygląda następująco: łącznie 27 zdobytych gór, w tym 7 najwyższych szczytów Ameryki Południowej (między innymi Aconcagua, Ojos del Salado i Tres Cruces), 12 z nich ma ponad 6000 m wysokości, 11 ponad 5000 m. W Tybecie dokonał pierwszych wejść na dwa sześciotysięczniki i trzy góry mające niewiele poniżej sześć tysięcy metrów. Na rowerze przejechał około 6000 km.

Ekwipunek Janne Corax (fot. arch. Janne Corax)Ekwipunek Janne Corax (fot. arch. Janne Corax)

Trudno się nie pochwalić, że podczas tej ostatniej podróży Janne Corax używał plecaka HiMountain Winter Expedition 70 + 20. Poniżej cytuję jego opinie o plecaku:

1. Stosunek wagi do objętości – idealny.

2. Cena do zalet – idealna. Na podstawie mojego doświadczenia, stwierdzam, że trudno znaleźć pod tym względem lepszy plecak.

3. System nośny. Komfortowy ale nie w stopniu najwyższym. Podczas najdłuższego marszu, kiedy niosłem 40 kg nie czułem jednak dużo większego dyskomfortu niż, kiedy miałem na plecach bardzo techniczny plecak z wyrafinowanym i rozbudowanym systemem nośnym.

4. Materiały – generalnie OK. Podstawowe materiały bardzo dobrze zniosły 15 miesięczne używanie. To samo taśmy i materiały pasa biodrowego. Po 9 miesiącach używania rozdarł się ripstopowy materiał zamykający plecak z góry. Górne gumowo-plastikowe uchwyty służące do przyczepiania różnych rzeczy okazały się niezbyt trwałe i to jest chyba najsłabszy punkt plecaka, ale na szczęście nie pełnią one ważnej funkcji.

5. Wzornictwo – design. Bardzo dobre pod każdym względem. Jest jasne, że osoby, które zaprojektowały plecak, same go używają i nie są biurowymi projektantami. Myślę, że wiedzą co jest potrzebne w górach. W tym przypadku – 5 gwiazdek.

6. Detale – mimo zastosowania extra funkcji plecak jest ciągle lekki. Osobiście myślę, że pewne rzeczy można by jeszcze uprościć i zrobić je lżejszymi, np. duży zamek błyskawiczny u dołu plecaka.

7. Komponenty – to jest to, co powinno być poprawione. Zamki „wykończyłem” dosyć szybko, a gumy sparciały. Biegunowo inaczej zachowały się klamerki, które wiele zniosły i radziły sobie doskonale w niskich temperaturach.

Janne Corax w podróży (fot. arch. Janne Corax)Janne Corax w podróży (fot. arch. Janne Corax)

Za rogiem czeka nowe wyzwanie, napisał Janne Corax. W masywie Kun Lun Shan, w Chinach (Xinjiang), wraz z Martinem Adserballe chce zdobyć kilka dziewiczych gór. Kupił u nas namiot Magic Line, nową wersję plecaka Winter Expedition 70 + 20 i bieliznę Fitdry. Mamy nadzieję, że sprawdzą się tak dobrze jak plecak na ostatniej wyprawie.

Więcej o ostatniej wyprawie Coraxa: http://www.utsidan.se/cldoc/da-fienden-slutligen-somnat.htm, http://www.summitpost.org/as-high-as-you-can-get-outside-asia/693784

Więcej o Coraxie:  http://en.wikipedia.org/wiki/Janne_Corax, http://www.stormkorp.se/.

Grzegorz Chwoła

HiMountain

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0