Co słychać w branży? Rozmawiamy z Piotrem Czmochem z 8a.pl

Nowa siedziba sklepu stacjonarnego, wzrosty sprzedaży, rozrastająca się infrastruktura firmy – co słychać w 8a.pl? 

Piotr Czmoch (fot. arch. Piotr Czmoch)Piotr Czmoch (fot. arch. Piotr Czmoch)

4outdoor Biznes: Jesienią 2014 roku firma Snap Outdoor otworzyła nowy stacjonarny sklep outdoorowy w Gliwicach. Minęło już trochę czasu – jak na tym etapie możesz podsumować jego działalność? 

Piotr Czmoch (odpowiedzialny w Snap Outdoor za rozwój www.8a.pl oraz sprzedaż hurtową): Jesteśmy świadomi tego, że rynek zmienia się dynamicznie, a wraz z nim zmieniają się oczekiwania wobec sklepów stacjonarnych: przestrzeń, estetyka, możliwość parkowania, prezentacja produktów – tutaj standardy dyktują galerie handlowe, a my możemy tylko się do tego przystosowywać, próbując nie zapominać o outdoorowym charakterze naszego sklepu. Decyzja o zmianie adresu musiała zapaść; w perspektywie kilku najbliższych lat dla sklepu stacjonarnego, to było swego rodzaju „być” albo „nie być”.

Niezmiernie cieszą nas opinie klientów o nowej lokalizacji. Nasi kluczowi dostawcy również doceniają miejsce, w którym mogą ciekawie zaprezentować swoją ofertę. Sprzedażowo nastąpił oczywiście wzrost, jednak koszty prowadzenia dużego sklepu są również wyższe. Chcąc podsumować pierwsze półrocze działalności sklepu, to wszystkie aspekty związane z nowym salonem, są pozytywne. 

Projekt aranżacji sklepu zdobył nagrodę Best Shop Concept 2014, co też nie często zdarza się sklepom outdoorowym. Skąd czerpaliście inspiracje?

Nasze wyobrażenie o aranżacji ewoluowało w ciągu kilku lat odwiedzania, przy każdej sprzyjającej okazji, nie tylko sklepów outdoorowych. Jednak to co podobało nam się np. w  Utah czy w alpejskiej miejscowości, nie koniecznie musi pasować do Gliwic. Postawiliśmy więc na aktualną dzisiaj surowość, w połączeniu z wyraźnymi akcentami nawiązującymi do naszego asortymentu. Mieliśmy ogromne szczęście trafiając na odpowiednich architektów. Okazało się, że umieją oni słuchać, rozumieją nasze potrzeby i co najważniejsze, tak samo widzimy cele, które chcemy osiągnąć. Potem było już łatwo 🙂

Sklep 8a.pl w Gliwicach (fot. 8a.pl)Sklep 8a.pl w Gliwicach (fot. 8a.pl)

Internetowy sklep 8a.pl należy do polskiej czołówki sklepów outdoorowych. Jak na podstawie jego wyników możesz ocenić obecną kondycję branży outdoorowej w Polsce?

Perspektywa 8a.pl nie jest odpowiednią perspektywą do oceniania branży outdoorowej. My skupiamy się na wybranych segmentach rynku, a rynek outdoorowy jest znacznie szerszy pod kątem marek, jakości, cen, kanałów sprzedaży, czyli nazwijmy to ogólnie – strategią sprzedaży. Pytanie powinno brzmieć: czy miejsce w którym jesteśmy, jest wynikiem słabości konkurencji czy rozwoju rynku outdoorowego? Obserwując rynek myślę, że firmy nadążające za dynamicznie następującymi zmianami – w każdej ze stron prowadzenia biznesu-  są w dobrej kondycji. Jednak nie przekłada się to na całą branżę, która musi działać na płytkim rynku. Jak to możliwe, że Polska, będąc czterokrotnie większa niż Czechy, ma mniejszy udział w europejskim rynku outdoorowym? Nie chodzi tylko o to, że Polacy mniej się ruszają. Kupują również gorszą jakościowo odzież. Na każdym lotnisku można bezbłędnie rozpoznać kolejkę do polskiego samolotu właśnie po odzieży. Być może to się zmieni, bo finanse nie są jedynym powodem tego stanu rzeczy. Pierwsze jaskółki już widać. Kolejka wspinaczy na samolot na Kalymnos wygląda lepiej niż polska średnia. Również w górach, na przestrzeni kilku lat, oprócz polarów z logiem składu budowlanego czy plecaków z logiem sieci komórkowej, widać coraz więcej odzieży i sprzętu zakupionego w sklepach outdoorowych. Wymieniliśmy już telewizory, samochody, okna. Byliśmy w Egipcie i Tunezji. Może nadszedł już czas, kiedy Polacy zaczną wydawać pieniądze na aktywniejszy sposób spędzania czasu.  

Czy możesz zdradzić, jak pod względem wyników 8a.pl wyglądał rok 2014 względem 2013?

Przez kilkanaście lat naszej działalności, notujemy dynamiczne wzrosty rokrocznie. W ostatnich kilku latach ustabilizowały się one dwucyfrowej kwocie (licząc w procentach) i nie inaczej było w poprzednim roku.

Czy wprowadzacie w nadchodzących sezonach jakieś znaczące zmiany w asortymencie dostępnym w 8a.pl?

Rynek dostawców zmienia się w Polsce chyba jeszcze bardziej dynamicznie, niż rynek detaliczny. Wydawało się w pewnej chwili, że karty są rozdane, a jednak cały czas następują zmiany. Dla nas najważniejsze jest to, iż dostawcy coraz bardziej się profesjonalizują w swojej pracy. Są oczywiście dostawcy niereformowalni, z którymi współpraca jest praktycznie niemożliwa, aczkolwiek większość ma już standardy wypracowane przez zachodnich właścicieli brandów, które prezentują. Dlatego rewolucji nie planujemy. Nie ma sensu zmieniać czegoś, co działa dobrze. Będziemy więc umacniać i rozwijać obecne u nas marki: Arc’teryx, Berghaus, Columbia, Dynafit, Marmot, The North Face, Salewa, Zamberlan – to nasi najważniejsi dostawcy w segmencie odzież/obuwie. Naprawdę wierzymy w ich produkty, cenimy sobie udaną współpracę na przestrzeni lat, bardziej zależy nam na zacieśnianiu relacji i wspólnym budowaniu silnych marek, aniżeli na poszukiwaniu kolejnych.

Jak widzisz przyszłość internetowej sprzedaży outdooru w Polsce – czy obawiasz się dużych graczy, takich jak Zalando czy Amazon?

Jeżeli czegoś się obawiam, to polskich urzędników (i stanowionego przez nich prawa) oraz właśnie zachodnich sklepów. Mają one kapitał, know-how i jest im bardzo łatwo wejść na polski rynek (dotyczy to wszystkich wschodnioeuropejskich krajów). Koszty, które muszą przy tym ponieść, są dla nich śmiesznie niskie. Nie mają również głupich przepisów, które poważnie ograniczają możliwość rozwoju i przyczyniają się do wzrostu kosztów i niepotrzebnej biurokracji. Przyrównałbym to do pochylni, na której zachodnie sklepy stoją na szczycie, a polskie sklepy na dole.  Jak ktoś rusza w dół pochylni, to bardzo łatwo strąci tego, kto wspina się mozolnie do góry. Duzi gracze interesują się wschodnioeuropejskim rynkiem. Mam tego sygnały czy z zaprzyjaźnionych zagranicznych firm, czy poprzez próby badania naszej spółki. Nieuchronnym jest, że ich obecność będzie coraz bardziej odczuwalna.

Nieco inaczej wygląda sprawa z Amazonem, który w ubiegłym roku wysyłał polskim sklepom zaproszenia  do współpracy na rynkach zagranicznych. Jest to temat na osobną rozmowę, ale w skrócie: tak jak uważałem zawsze sprzedaż na Allegro za ślepą uliczkę, tak uznaję że Amazon jest realnym wilkiem w owczej skórze.

Sklep 8a.pl w Gliwicach (fot. 8a.pl)Sklep 8a.pl w Gliwicach (fot. 8a.pl)

W sklepach outdoorowych dominuje rynek promocji i nieustannych rabatów – jak Twoim zdaniem można wyrwać się z tego zaklętego kręgu? Czy to jest w ogóle możliwe? Być może branża outdoorowa musi zapomnieć o marżach do jakich niegdyś była przyzwyczajona? 

Słowo „przyzwyczajona” nie jest tutaj odpowiednie. W przeszłości, kiedy możliwe było osiąganie większej średniej marży, sklepy bankrutowały. Więc czego świadkiem będziemy przy mniejszej marży? Może taki przykład: będąc w lutym w wielonarodowej grupie kilkunastu osób w Tien-szanie, przysłuchiwałem się rozmowie Niemca ze Szwajcarem. Jeden wspomniał o tym, że odzież firmy, której ten drugi używa, jest droga. Na co uzyskał odpowiedź, że kupił to z rabatem dziesięć procent, więc wydaje mu się to dobrą ceną. Ten przykład pokazuje, że sytuacja którą mamy w Polsce od kilku sezonów, nie jest sytuacją normalną, i nie ma to miejsca na innych rynkach w takiej skali (a analizuję zagraniczne rynki od zawsze). Są nawet rynki (np. niemieckojęzyczne), na których niektóre rzeczy dziejące się w naszej branży, są zabronione przez prawo. W tej chwili w Polsce rabat powyżej dwudziestu procent jest standardem już na starcie sezonu. Polityka wiecznych mega promocji jest na dłuższą metę bezsensowna. Zawsze znajdzie się przecież ktoś, kto sprzeda taniej, bo nie potrafi inaczej. Na wojnie tracą wszyscy, może oprócz dostawców broni. Paradoksalnie tracą również klienci. Firmy, które nie mają pieniędzy na rozwój nie będą inwestować w narzędzia sprzedaży, obsługę czy ofertę, ale walczyć o przetrwanie do kolejnego sezonu. Czy jest sens inwestować np. w jakiś model kurtki, kiedy z rozmiarówki pięciu sztuk nie sprzedamy ani jednej sztuki w normalnej cenie, trzy-cztery sprzedamy w promocji czy wyprzedaży, a ta sztuka która nam zostanie, to będzie właśnie nasz zysk? Czy taka firma będzie mogła zaoferować pracownikom umowę o pracę i biuro w przyzwoitym standardzie? Wierzę więc, że sytuacja powróci kiedyś do normy, ponieważ finansowanie towaru odbywa się w branży outdoorowej na innych zasadach, niż np. w branży AGD. Jeżeli musimy zamówić towar z ośmio-dziewięciomiesięcznym wyprzedzeniem, zapłacić za niego na starcie sezonu, samodzielnie go magazynować, a w międzyczasie inwestować w rozwój – to nie jest to możliwe na dłuższą metę dla jakiejkolwiek firmy. Zachodnie rynki pracują na innych zasadach i nie wydaje mi się prawdopodobne, abyśmy znaleźli jakąś inną drogę do finansowania rozwoju.

Jakie macie kolejne plany rozwojowe na ten rok?

W tym roku nie zwalniamy w tej kwestii tempa. Już wkrótce uruchomimy całkowicie nowe oprogramowanie sklepu internetowego 8a.pl (B2C) oraz platformy dla klientów hurtowych (B2B). Poprzednia wersja została uruchomiona w roku 2004. Od tego czasu oprogramowanie było kilkukrotnie poważnie przebudowywane, oraz wielokrotnie dopisywane były większe i mniejsze zmiany. Jednak w ciągu tych kilkunastu lat nasze wymagania ewoluowały tak dalece, że wprowadzanie kolejnych zmian do istniejącego silnika sklepu straciło już sens zarówno techniczny, jak i ekonomiczny. Drugą z poważnych inwestycji przewidzianych na ten rok, jest rozpoczęcie budowy w Gliwicach nowego magazynu oraz biur. Intensywny rozwój Spółki powoduje, iż dotychczasowy budynek staje się za mały, abyśmy osiągnęli zaplanowane cele sprzedażowe. W pierwszej połowie 2016 roku planujemy prowadzić już działalność w nowym miejscu, o kubaturze i funkcjonalności dopasowanej do naszych potrzeb. 

Ile osób obecnie zatrudnia firma Snap Outdoor?

Na dzień dzisiejszy, we wszystkich projektach realizowanych przez Snap Outdoor, uczestniczy około czterdziestu osób. Dużo, niedużo. Staramy się stworzyć zespół, w którym każdy wnosi jakość, daje z siebie to, co najlepsze i czerpie z tego choć odrobinę radości. Dobrze dobrany „team” pracuje lepiej, efektywniej, łatwiej rozwiązuje problemy – a to klucz do zadowolenia klientów z wykonanej przez nas pracy.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 35
  • comment-avatar
    Anonim 3 lata

    Da się z głową i po polsku. Pierwszy raz czytam taką rozsądna wypowiedź o tym rynku. Trafna (chyba) diagnoza sytuacji, świadomość własnego miejsca na nim (zarówno siły w Polsce, jak słabości wobec graczy globalnych), rozsądne, ale odważne podejście do biznesu.

    Do tego podane wreszcie po polsku, bez korporacyjnych bredni, snów o potędze i wodolejstwa. Nic dziwnego, że sklep 8a jest tam gdzie jest :).

    Co nie zmienia faktu, że jako klient jestem oczywistym zwolennikiem „bezsensownej polityki wiecznych mega promocji” :)))

    • comment-avatar
      Anonim 3 lata

      łojant. bardzo fajnie, ale nie zapominajmy kto i kiedy zaczął grudniowe promocje – 40% w internecie w 2010 i 2011 roku. To właśnie 8a.pl. Teraz krytykujesz takie działania, a kiedy szukałeś rozgłosu i nie miałeś jak przyciągnąć ludzi do siebie to obniżałeś cenę. Polar sport cały czas trzyma promocje -20% a jak Skalnik zrobi -60% to zostają tylko damskie ciuszki. Sami jesteście sobie winni a jako klient bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy. Marża na TNF pow. 45% to jest z czego schodzić, tak samo Columbia. Jak można być dystrybutorem marek, sprzedawać na wejściu sezonu taniej od tych, którym się sprzedaje towar. Elokwentna wypowiedź, ale pełna obłudy.
      Acha, i nie zapomnijmy że niektóre produkty np. Arcteryxa to dopłata 30% za markę, a nie za właściwości produktu. Coreloft za 999zł odpada w przedbiegach przy Primalofcie sport z Milleta za 649zł.

      • comment-avatar
        Anonim 3 lata

        Promocje…. Czekałem na takie głosy i byłem pewien, że się pojawią 🙂

        Wydaje mi się, że aby głos miał swoją siłę, potrzebne są minimum dwie kwestie:
        1. Uczciwie jest rozmawiać przedstawiając się. Ale na to nie liczę, wiec możemy punkt ominąć. Klientem sklepów internetowych w każdym razie nie jesteś 🙂 Wspominasz coś o obłudzie…
        2. Konkretne i szczegółowe przykłady. Można podawać całą prawdę, półprawdę, ćwierćprawdę itp. Jeden szczegół naginasz w jedną stronę, drugi w inną – i tworzysz obraz sytuacji która ma z rzeczywistością wspólnego tyle, co dowcip o Radio Erewań. Na szczęście wszystko można zweryfikować w internecie, ślady każdej promocji można znaleźć. Zapraszam zainteresowanych do przeszukania. Miałem wielokrotnie przypadki tego, że konkurencja nie odróżnia promocji np na t-shirty od wyprzedaży na cały letni asortyment. Promocji dwudniowej od wyprzedaży.

        Z powyższych powodów wybacz, że nie będę brnął w tą dyskusję która pójdzie w hejtowanie wg zasady, że nie można przegapić takiej okazji.
        Zawsze możemy porozmawiać przy kawie. Na pewno będziemy mieli jeszcze niejedną okazję 🙂

        Pozdrawiam
        P.Cz

        • comment-avatar
          Anonim 3 lata

          łojant. Słusznie zauważyłeś – nie jestem Twoim klientem – trudno było tego nie zauważyć:). Jestem pracownikiem sklepu górskiego i dlatego kupuję tu gdzie pracuję. Z tego właśnie powodu zachowam anonimowość, ponieważ nie jestem właścicielem. Obserwuję uważnie rynek od kilku lat i dokładnie tydzień po tygodniu śledzę działania konkurencji – w tym Waszej firmy. Jeżeli twierdzisz, że robienie weekendowych promocji -30% lub -40% nie wpływa na kondycję branży (psucie jej) to w mojej ocenie mijasz się z prawdą. Moi przyjaciele i rodzina kupuje u Was np. Kurtka Rom Marmot bez problemu za 489 zł i podobne promocje są bez przerwy. Przesłałbym Tobie paragon, ale szybko wyblakł. Nie możesz zaprzeczyć, że rok 2011 i 2012 był pod ty względem szczególny. To samo Polar Sport z okazji jubileuszu 20 lecia przez cały rok co tydzień wybrane marki, segmenty – 20% – cały rok promocji. Od hejtu jestem daleki, ale trochę mnie wkurzyłeś tym narzekaniem kiedy sam przyczyniłeś się do obecnego stanu rzeczy. Pzd

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Pan Czmoch opowiada bajki. Pan Czmoch opowiada bajki zaczyna sie bac>teraz chce przenieść standarty handlu z zachodu i poucza, kim on jest aby wyznaczac trendy.Przestaje byc juz duzym graczem a to boli

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Na szczęście wszystko można. Na szczęście wszystko można zweryfikować w internecie, ślady każdej promocji można znaleźć. Zapraszam zainteresowanych do przeszukania. Miałem wielokrotnie przypadki tego, że konkurencja nie odróżnia promocji np na t-shirty od wyprzedaży na cały letni asortyment. Promocji dwudniowej od wyprzedaży.

            Gościu bredzisz te Twoje promocje byly ciągle chciales zniszczyc tak jak okresliles wszystkich na dole.Jestes cienias .Spadaj

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Cienias :-). Jeżeli Piotr jest cieniasem, to obraziles sam siebie bo na ciebie brak już innych epitetów 🙂
            Piotr – gratuluję wywiadu i podejścia do biznesu. Pamiętaj, ze szczekają tylko małe pieski 🙂
            Artemska powiedziała: Miarą twoich sukcesów będzie liczba twoich wrogów.

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Mądrosc etapu. Diagnozowanie rynku w wykonaniu Piotra Czmocha trafne.
            Nie dziwię się że padło słowo obłuda w kontekście zaniżania marży, ale na tym poziomie ogólności nie trzeba było się zanurzać w szczegóły.
            Trudno nie pogratulować P CZ osiągnięć.
            Umiejętne utrzymywanie własnej sprzedaży w konkurencyjnych cenach, i posiadanie własnych odbiorców hurtowych zasługuje na nagrodę Ulissesa biznesu raczej. Cóż dało się. Zwycięzcy nikt nie pyta o historię.

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            … „Pan” Piotr jest egocentrycznym osobnikiem o mentalności Kalego, stąd więc „sympatia” jaką się cieszy w branży.

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            komentarz w punkt. A to już rzeczywiście niezwykle adekwatny komentarz do rozmowy i wypowiedzi Pana Piotra. Zaleciało pudelkiem.pl. Szkoda czasu na takie jałowe dyskusje. Promocje P.Cz. bolą tych, którzy sami mają niską sprzedaż i nie nadążają za rynkiem. Tak było, jest i będzie.

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Komentarz.. Typowo Polskie podejście. Wypowiedź merytoryczna i przedstawienie swojego punktu widzenia musiała się skończyć praniem brudów branżowych. Wstyd Panowie. Warto jednak przypomnieć w tym miejscu że Piotr był ostatnim z hurtowników który poległ w walce o utrzymanie cen sugerowanych swoich marek. Ale o tym oczywiście już nikt nie pamięta.

            Paweł Cisowski
            ALPINTECH

        • comment-avatar
          Anonim 3 lata

          łojant. Słusznie zauważyłeś – nie jestem Twoim klientem – trudno było tego nie zauważyć:). Jestem pracownikiem sklepu górskiego i dlatego kupuję tu gdzie pracuję. Z tego właśnie powodu zachowam anonimowość, ponieważ nie jestem właścicielem. Obserwuję uważnie rynek od kilku lat i dokładnie tydzień po tygodniu śledzę działania konkurencji – w tym Waszej firmy. Jeżeli twierdzisz, że robienie weekendowych promocji -30% lub -40% nie wpływa na kondycję branży (psucie jej) to w mojej ocenie mijasz się z prawdą. Moi przyjaciele i rodzina kupuje u Was np. Kurtka Rom Marmot bez problemu za 489 zł i podobne promocje są bez przerwy. Przesłałbym Tobie paragon, ale szybko wyblakł. Nie możesz zaprzeczyć, że rok 2011 i 2012 był pod ty względem szczególny. To samo Polar Sport z okazji jubileuszu 20 lecia przez cały rok co tydzień wybrane marki, segmenty – 20% – cały rok promocji. Od hejtu jestem daleki, ale trochę mnie wkurzyłeś tym narzekaniem kiedy sam przyczyniłeś się do obecnego stanu rzeczy. Pzd

        • comment-avatar
          Anonim 3 lata

          Promocje. Witam serdecznie. Oczywiście, że takie a nie inne głosy musiały się pojawić. Dlatego, że 8a miało to szczęście, iż weszło na rynek w odpowiednim momencie i z mimo wszystko z kilkoma dobrymi pomysłami.

          1. To zapewne nie da żadnej mocy ale nazywam się Ireneusz Gosztyła i reprezentuje http://www.sklepgorski.pl przy jednym z mam nadzieje największych polskich portalów górskich.

          2. Może zacznę od plusów. Sporo sklepów narzeka na 8a ale popatrzmy na to szczerze. Są to w większości sklepy istniejące od „zawsze” na rynku, które nie chcą zrozumieć, że czasy wysokich marż i sprzedaży wszystkiego co się pojawiło na rynku już minęły. Polski rynek dziś to nie to samo co 20 lat temu. Nie wystarczy wystawić niemiecki proszek na stragan i zniknie w minutę. Te czasy minęły. Uważam, że 8a zrobiło ważny krok na rynku outdooru wprowadzając nowe biznesowe zasady wzorem z zachodnich korporacji. Jak to bywa w przypadku pionierów nie obyło się bez błędów ale krok i pokazanie kierunku rozwoju był dobry. Rozmach sklepu www, dołączenie dystrybucji, nowy sklep, b2b, etc. Jest sporo tych plusów. Niestety są też minusy. Zbyt słabe rozdzielenie detalu od dystrybucji. Tu 8a powinien jasno oddzielić jedno od drugiego bez żadnego wpływu lub nie handlować nawet swoim dystrybucyjnym towarem. Co prawda zarzucanie, iż na CT ciężko zarobić cokolwiek w porównaniu np do innych bardzo popularnych marek jest zawyżone. Jak ktoś nie wierzy a ma możliwość bo pracuje w sklepie górskim niech sprawdzi :). Na CT da się zarobić. Inny minus – niepotrzebnie 8a dało się wciągnąć w wojny cenowe. Podzielam opinię, że jako jeden z większych podmiotów na rynku mogło tu wyznaczyć inne standardy. Czy konkurencja nie rozumie na czym polega promocja? Może nie. Ale jak teraz wejdę do sklepu 8a to też mam wrażenie, że właściciel nie wie. Bo co znaczy promocja? Chyba od wyprzedaży odróżnia ją fakt jakiegoś powodu? Nowa marka, nowa kolekcja? Niestety u nas w Polsce słowo promocja jest zamienne z wyprzedażą. Czy 8a bierze udział w promocyjnej walce na rynku? Jasne, że tak. Czy nadaje rytm? Zadam pytanie: jaki sklep wprowadził pierwszy ostatnio promocję śródsezonową? I w tym sensie rzeczywiście wg mnie w wywiadzie jest troszkę obłudy. jako portal górski http://www.portalgorski.pl istniejemy na rynku już lata. Jako sklep http://www.sklepgorski.pl trochę więcej niż rok. Próbowano nam sprzedać w dystrybucji towar i wmawiać, że mamy trzymać ceny sugerowane przez producenta. Ale umówmy się z prostej ekonomii – towar jest wart tyle, ile jest w stanie zapłacić za niego klient na sklepie. I żadne zaklinanie tego nie zmieni. Więc być może jesteśmy teraz na rynku gdzieś między regulowanym odgórnie socjalizmem a wolnorynkowym kapitalizmem i uznajmy, że cena sugerowana nie istnieje w Polsce. na zachodzie normą są też wysokie rabaty na wyprzedażach. Ale ma to swoje uzasadnienie. U nas stało się to norma a być może powodem jest po prostu taka a nie inna siła nabywcza społeczeństwa? Plusów i minusów 8a jest sporo. A prawda jest taka, że narzekają najwięcej Ci którzy nie nadążają :). Bo zaspali w swoim „starym świecie outdooru”, który już nie wróci. Idą nowe czasy i 8a stara się im sprostać a notabene mam nadzieję, że My za 2 lata będziemy wyznaczać standardy dla 8a :).

          P.S. Uważam, że sklep piękny ale bizesowo strzał w kolano. Koszty wytworzenia i utrzymania spore, a ani to nowy rynek, ani poszerzenie grupy klientów. Ten sklep winien powstać w Krakwie, Wrocławiu, Zakopanym. Wtedy miałby sens.

          Pozdrawiam wszystkich anonimowych 🙂 i tych jawnych.

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Dziękuję za głos :-). Witam,

            Po pierwsze doceniam, iż jest Pan pierwszą osobą, która miała odwagę, aby podpisać się imieniem i nazwiskiem. Komentarze, które zawierają wyłącznie emocje, a pod którymi autor nie ma odwagi się podpisać, nie są warte polemiki.

            Nie uważam, aby komentarze, mające na celu wyłącznie kopanie, musiały się pojawić. Jednak są również takie, które zawierają rzeczowe argumenty i opinie. Ale w końcu znam internet, wiec nie jestem zaskoczony 🙂

            Odniosę się wyłącznie do minusów (dziękuję za plusy 🙂
            1. Dystrybucja jest oddzielona od detalu tak mocno, jak to tylko możliwe. W przeszłości były to nawet dwie różne firmy, jednak koszty ekonomiczne i prawne były zbyt duże, aby otrzymywać ten stan dla samego faktu. Dystrybucją i detalem zajmują się różne osoby, które nie mają czasu ani możliwości zajmowania się obowiązkami innego działu. Ja sam nie mam żadnego wpływu na sprzedawany w sklepie asortyment (każdy dostawca może to potwierdzić), a o promocjach dowiaduję się z newsletterów. Moje zadanie polega na działaniach nie w przedziale jednego czy dwóch sezonów, ale przedziale dwóch czy czterech lat.
            Za niepoważny (przepraszam za określenie) uważam pomysł, aby 8a.pl nie sprzedawało towaru, który dystrybuuje. Czemu miałoby to służyć? Komentatorzy udają, że nie zauważają, iż niższa od sugerowanych marża dotyczy wszystkich marek znajdujących się na rynku (marki którymi chce handlować jeden czy dwa sklepy pomijam). Mając na magazynie towar dla kilkudziesięciu sklepów w Polsce, sami mamy go nie sprzedawać opierając się na promocji konkurencyjnych marek? To pytanie retoryczne.
            Od razu uprzedzam powtarzające się w rozmowach kulisowych uwagi o podwójnej marży. Nie istnieje nic takiego w sytuacji, w jakiej zorganizowaliśmy dystrybucję. Praktycznie nie wymagamy przedzamówień, ryzyko magazynu biorąc na siebie. Stany magazynowe, kredytowanie sklepów, pracownicy – to wszystko są realne koszty które są pokrywane z marży dystrybutorskiej. 8a.pl potrzebuje mały % stanów magazynowych, które są utrzymywane dla celów dystrybucyjnych. Kto ma chociaż minimalne wyobrażenie ekonomiczne i analizuje przepływ finansów w swojej firmie, wie o czym mówię.
            2. 8a.pl nie tyle dało się wciągnąć do walki cenowej, co dostosowuje się do sytuacji rynkowej. Nie dostosowanie się oznacza… zniknięcie z rynku, a na pewno brak możliwości rozwoju. Pewno niejeden by się ucieszył, ale nie musimy mieć tego samego celu co konkurencja. My jednak nie kopiujemy pomysłów konkurencji, nie odpowiadamy na działania konkurencji wg zasady „wet za wet”. Inne sklepy opowiadają na nasze działania. 8a.pl robi promocję na część asortymentu, to trzeba odpowiedzieć promocją na cały asortyment, dłuższą i dołożyć 5% rabatu. Komentatorzy tego nie widzą, albo nie chcą widzieć. Ba! nie chcą widzieć żadnych różnic pomiędzy przeprowadzanymi promocjami.
            Dyskusja co było pierwsze: kura czy jajko, jest bezcelowe. Każdy będzie chciał pamiętać to co chce pamiętać, interpretował fakty tak, jak mu to wygodnie. Natomiast ja mam notatki z kilku lat. W ostatnich dniach mam wiele dowodów na to, że czytelnicy rozumieją moje wypowiedzi tak, jak sami chcą je rozumieć.

            PS. Dziękuję wszystkim sklepom i dystrybutorom za opinie przesłane mailem czy przekazane telefonicznie.

            Pozdrawiam
            P.Cz.

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Dziekuje za głos. Witam serdecznie. Dzięki za pełną odpowiedź. Odniosę się tylko do „Za niepoważny (przepraszam za określenie) uważam pomysł, aby 8a.pl nie sprzedawało towaru, który dystrybuuje. Czemu miałoby to służyć? „. To tylko jakiś tam pomysł na pogodzenie faktu bycia zarówno dystrybutorem jak i detalistą. Pewnie nie najlepszy ze względu na późną porę nocy ale chodziło mi o przedstawienie faktu a nie rozwiązanie bo takich rozwiązań może być więcej. Chodzi mi natomiast o czyste realia gry. A w zasadzie chciałem tylko zwrócić uwagę na taki fakt – Jeżeli ktoś jest dystrybutorem i robi promocje na dytrybuowany produkt w swoim kanale detalicznym to wcześniej czy później musi to doprowadzić do konfliktu po prostu i do takich opinii jak czytasz obok. Osobiście uważam, że dystrybutor winien skupić się na wsparciu detalistów poprzez np marketing i inne działania aby oni sprzedali jak najwięcej towaru w swoich sklepach. Jeżeli sami tym samym towarem konkurujecie w detalu robiąc promocje to nie należy się dziwić irytacji osób z wami współpracującymi. Inna sprawa, iż jak pisałem osobiście nie spotkałem się z sytuacją, ze musielibyśmy sprzedawać bez marży Wasz towar, ale dla osób przyzwyczajonych do dawnych wysokich marż może to już być problem. Nadeszły czasy, że biznes robi się już widać inaczej niż 20 lat temu i pora zmieniać metody co jak zauważyłem wcześniej staracie się robić. Tak na prawdę to uważam, że pora na tym rynku na jakąś konsolidacje a nie coraz większe rozdrobnienie minisklepików. ale do tego musi się zrobić odpowiedni klimat. Póki co widzę, że spora część sklepów zamiast zastanowić się jak wykorzystać np efekt synergii ilości sklepów woli jeździć po dystrybutorach i plotkami blokować sprzdaż. Cała Polska :).

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Dziekuje za głos….. Witam serdecznie. Dzięki za pełną odpowiedź. Odniosę się tylko do „Za niepoważny (przepraszam za określenie) uważam pomysł, aby 8a.pl nie sprzedawało towaru, który dystrybuuje. Czemu miałoby to służyć? „. To tylko jakiś tam pomysł na pogodzenie faktu bycia zarówno dystrybutorem jak i detalistą. Pewnie nie najlepszy ze względu na późną porę nocy ale chodziło mi o przedstawienie faktu a nie rozwiązanie bo takich rozwiązań może być więcej. Chodzi mi natomiast o czyste realia gry. A w zasadzie chciałem tylko zwrócić uwagę na taki fakt – Jeżeli ktoś jest dystrybutorem i robi promocje na dytrybuowany produkt w swoim kanale detalicznym to wcześniej czy później musi to doprowadzić do konfliktu po prostu i do takich opinii jak czytasz obok. Osobiście uważam, że dystrybutor winien skupić się na wsparciu detalistów poprzez np marketing i inne działania aby oni sprzedali jak najwięcej towaru w swoich sklepach. Jeżeli sami tym samym towarem konkurujecie w detalu robiąc promocje to nie należy się dziwić irytacji osób z wami współpracującymi. Inna sprawa, iż jak pisałem osobiście nie spotkałem się z sytuacją, ze musielibyśmy sprzedawać bez marży Wasz towar, ale dla osób przyzwyczajonych do dawnych wysokich marż może to już być problem. Nadeszły czasy, że biznes robi się już widać inaczej niż 20 lat temu i pora zmieniać metody co jak zauważyłem wcześniej staracie się robić. Tak na prawdę to uważam, że pora na tym rynku na jakąś konsolidacje a nie coraz większe rozdrobnienie minisklepików. ale do tego musi się zrobić odpowiedni klimat. Póki co widzę, że spora część sklepów zamiast zastanowić się jak wykorzystać np efekt synergii ilości sklepów woli jeździć po dystrybutorach i plotkami blokować sprzdaż. Cała Polska :).

          • comment-avatar
            Anonim 3 lata

            Dziekuje za głos….. Witam serdecznie. Dzięki za pełną odpowiedź. Odniosę się tylko do „Za niepoważny (przepraszam za określenie) uważam pomysł, aby 8a.pl nie sprzedawało towaru, który dystrybuuje. Czemu miałoby to służyć? „. To tylko jakiś tam pomysł na pogodzenie faktu bycia zarówno dystrybutorem jak i detalistą. Pewnie nie najlepszy ze względu na późną porę nocy ale chodziło mi o przedstawienie faktu a nie rozwiązanie bo takich rozwiązań może być więcej. Chodzi mi natomiast o czyste realia gry. A w zasadzie chciałem tylko zwrócić uwagę na taki fakt – Jeżeli ktoś jest dystrybutorem i robi promocje na dytrybuowany produkt w swoim kanale detalicznym to wcześniej czy później musi to doprowadzić do konfliktu po prostu i do takich opinii jak czytasz obok. Osobiście uważam, że dystrybutor winien skupić się na wsparciu detalistów poprzez np marketing i inne działania aby oni sprzedali jak najwięcej towaru w swoich sklepach. Jeżeli sami tym samym towarem konkurujecie w detalu robiąc promocje to nie należy się dziwić irytacji osób z wami współpracującymi. Inna sprawa, iż jak pisałem osobiście nie spotkałem się z sytuacją, ze musielibyśmy sprzedawać bez marży Wasz towar, ale dla osób przyzwyczajonych do dawnych wysokich marż może to już być problem. Nadeszły czasy, że biznes robi się już widać inaczej niż 20 lat temu i pora zmieniać metody co jak zauważyłem wcześniej staracie się robić. Tak na prawdę to uważam, że pora na tym rynku na jakąś konsolidacje a nie coraz większe rozdrobnienie minisklepików. ale do tego musi się zrobić odpowiedni klimat. Póki co widzę, że spora część sklepów zamiast zastanowić się jak wykorzystać np efekt synergii ilości sklepów woli jeździć po dystrybutorach i plotkami blokować sprzdaż. Cała Polska :).

      • comment-avatar
        Anonim 3 lata

        Ignaś. W zupełności zgadzam się z Łojantem. Panie Czmoch również pracuję w sklepie górskim i sytuacja z tego sezonu. Jako dystrybutor marki CT tak zaniżacie ceny, że sprzedaż tego sprzętu opłaca się chyba tylko i wyłącznie Wam. Już nie mówię o takich markach jak Esbit, gdzie termos można kupić taniej na allegro niż na B2B Snapa. Aby był ład na rynku to dystrybutor albo powinien trzymać ceny i walczyć o ich trzymanie (ludzie i tak by kupowali), albo niech nie zajmuje się detalem. Są firmy co sprzedają hurtowo, mają sklepy i trzymają ceny – tak jak Sherpa, za to szacunek. Wyczuwa w Pana artykule obłudę. Kolejny przykład Arcteryx – wszystkie sklepy trzymają ceny poza 8a, a następnie Skalnikiem. Rozumiem wyprzedaż, promocję – na jakiś czas, ale w 8a wyprzedaż jest cały czas. Dlatego proszę nie narzekać skoro samemu się tą sytuację rozpętało. Sklep w którym pracuje wcześniej dużo TNF sprzedawał, a po Waszej ofensywie cenowej już się to nie opłaca. Krótki morał – narzeka Pan na to, że sam Pan zaczał walkę. A o markach, które macie w dystrybucji nie wspomnę – zaniżacie ceny tak, że niedługo 8a będzie służyło za platformę handlową, a nie snapoutdoor.pl.

        Dlatego Panie Czmoch ciężko sprzedać kurtkę Arcteryxa w cenie katalogowej, skoro w każdym sklepie takowa jest, a w 8a od kilku miesięcy wyprzedaż 30%. Macie niekończące się promocje i wyprzedaże. Jako duży sklep i duży dystrybutor macie asa w rękawie, aby wrócić do normalności, pytanie tylko czy chcecie to zapoczątkować – jak widać nie, dlatego nie zwalałbym na innych, mniejszych graczy – bo dobre inicjatywy jak i te złe zawsze zaczynają się od tych większych.

        • comment-avatar
          Anonim 3 lata

          Krzychu. Chciałem zrobić zamówienie w Sanapie na CT i Esbita, ale jak zobaczyłem jak niskie ceny są na te marki w 8a to dałem sobie spokój. Ceny takiej jak w 8a bym nie dał, bo bym nic nie zarobił a z normalną marżą nikt by mi tego nie kupił.
          W sklepie w którym pracuje zdarzają się już takie sytuacje, że ktoś od razu sprawdza na smartfonie czy dany produkt jest w 8a i pyta mnie czy sprzedam za tyle co 8a.
          Pan Czmoch sam zaczął „permanentne promocje”, więc pretensje może mieć tylko do siebie.

  • comment-avatar
    Anonim 3 lata

    Trochę obłudy. W zupełności zgadzam się z Łojantem. Panie Czmoch również pracuję w sklepie górskim i sytuacja z tego sezonu. Jako dystrybutor marki CT tak zaniżacie ceny, że sprzedaż tego sprzętu opłaca się chyba tylko i wyłącznie Wam. Już nie mówię o takich markach jak Esbit, gdzie termos można kupić taniej na allegro niż na B2B Snapa. Aby był ład na rynku to dystrybutor albo powinien trzymać ceny i walczyć o ich trzymanie (ludzie i tak by kupowali), albo niech nie zajmuje się detalem. Są firmy co sprzedają hurtowo, mają sklepy i trzymają ceny – tak jak Sherpa, za to szacunek. Wyczuwa w Pana artykule obłudę. Kolejny przykład Arcteryx – wszystkie sklepy trzymają ceny poza 8a, a następnie Skalnikiem. Rozumiem wyprzedaż, promocję – na jakiś czas, ale w 8a wyprzedaż jest cały czas. Dlatego proszę nie narzekać skoro samemu się tą sytuację rozpętało. Sklep w którym pracuje wcześniej dużo TNF sprzedawał, a po Waszej ofensywie cenowej już się to nie opłaca. Krótki morał – narzeka Pan na to, że sam Pan zaczał walkę. A o markach, które macie w dystrybucji nie wspomnę – zaniżacie ceny tak, że niedługo 8a będzie służyło za platformę handlową, a nie snapoutdoor.pl.

    Dlatego Panie Czmoch ciężko sprzedać kurtkę Arcteryxa w cenie katalogowej, skoro w każdym sklepie takowa jest, a w 8a od kilku miesięcy wyprzedaż 30%. Macie niekończące się promocje i wyprzedaże. Jako duży sklep i duży dystrybutor macie asa w rękawie, aby wrócić do normalności, pytanie tylko czy chcecie to zapoczątkować – jak widać nie, dlatego nie zwalałbym na innych, mniejszych graczy – bo dobre inicjatywy jak i te złe zawsze zaczynają się od tych większych.

    • comment-avatar
      Anonim 3 lata

      Nie dziwie sie. Nie dziwie się ze się zgadzasz z Lojantem, bo tak samo wklejacie podwójnie wypowiedzi.
      To co proponujesz jest niezgodne z prawem a przykład Sherpy podales bardzo dobry – w Wrocławiu zamknęli sklep bo nie dali rady więc maja twój szacunek ale nie maja sklepu.
      Poza tym jak osoba pracująca w sklepie może nie rozumieć pojęcia wyprzedaż i proponować wyprzedaż raz na jakiś czas 🙂 absurdalne
      Widać po tych wypowiedziach dlaczego 8a należy do innej ligi niz większość polskich sklepów. Sprzedaje do 8a towar z prawdziwa przyjemnością ale nie mogę tego powiedzieć o wszystkich sklepach.

      • comment-avatar
        Anonim 3 lata

        klient. skoro nie sprzedajesz do innych sklepów z przyjemnością
        to może po prostu im nie sprzedawaj
        nikt nie odczuje braku
        poza Tobą 😀

    • comment-avatar
      Anonim 3 lata

      pracuś. 8a robi młóckę na towarze z małą marżą.
      Każdy spadek sprzedaży jest wtedy bardzo odczuwalny,
      bo brakuje marży na pokrycie kosztów.
      8a zjada się własny ogon.
      Pan Piotr ładnie to nazwał „koszty prowadzenia dużego sklepu są również wyższe”.
      Wreszcie 8a ma wreszcie sklep stacjonarny i ponosi koszty jego funkcjonowania.
      Co więcej, 8a jest teraz przymierzalnią dla osób kupujących w tańszych sklepach wysyłkowych.
      Dobre czasy już były.

      • comment-avatar
        Anonim 3 lata

        Dziwna logika. Zdecyduj się czy młoca towar z mała marzą czy są przymierzalnią dla innych bo nie ma w tym logiki.
        Poza tym panie fachowcy, 8a sklep stacjonarny miało zawsze. Chyba nawet wcżesniej niz sklep internetowy.

      • comment-avatar
      • comment-avatar
        Anonim 3 lata

        a ja Piora Czmocha lubię za. a ja Piora Czmocha lubię za konkretne i biznesowe podejście do tematu 🙂

      • comment-avatar
        Anonim 3 lata

        Jak można nie wiedzieć i gadać?. 8a sklep stacjonarny miało zawsze jeszcze przed internetowym. Różnica taka, ze kiedyś wynajowali a teraz są w swoim budynku i jeszcze polowe wynajmują komus na biura. Rozumiesz różnice?
        Argumenty podawane przez „pracownikow sklepów” są zenujacej jakości.

  • comment-avatar
    Anonim 3 lata

    Było fajnie, przyjemnie. Było fajnie, przyjemnie i buzia się śmiała jak 8a był najlepiej zaopatrzonym sklepem internetowym w Polsce. Na świetnych warunkach kupował towar. Tanio sprzedawał (wieczne promocje i wyprzedaże) a mimo to miał dobrą marżę.

    Sytuacja się jednak zmieniła. Dostawcy: Salewa, TNF, Columbia etc. handlują obecnie ze sklepami w całej Polsce. Otwierają firmowe sklepy. 8a stracił przewagę. Kolejny problem – niższe ceny w 8a. Ponieważ to kolejny słaby handlowo sezon w kraju, dużo sklepów robi ogromne wyprzedaże. Sprzedają, byle tylko zmniejszyć magazyn. Ceny takie same, często niższe niż w 8a. Otwierają się ogromne sieci: decathlon, intersport, gosport, 4f, martes. Kolejna przewaga stracona. 8a zostaje z ogromnym magazynem, z którym nie wie co zrobić.

    Ile to marek 8a zepsuł? Co miał/ma w dystryucji, i co sprzedaje w hurcie, wkrótce pojawia się w promocyjnej cenie na 8a. Jaki sens ma współpraca z 8a? Przyznajcie się ile macie marży na towarach dystrybuowanych przez 8a, po ustaleniu ceny sprzedaży na takie same jakie są w 8a?

  • comment-avatar
    Anonim 3 lata

    Dziekuje za głos….. Witam serdecznie. Dzięki za pełną odpowiedź. Odniosę się tylko do „Za niepoważny (przepraszam za określenie) uważam pomysł, aby 8a.pl nie sprzedawało towaru, który dystrybuuje. Czemu miałoby to służyć? „. To tylko jakiś tam pomysł na pogodzenie faktu bycia zarówno dystrybutorem jak i detalistą. Pewnie nie najlepszy ze względu na późną porę nocy ale chodziło mi o przedstawienie faktu a nie rozwiązanie bo takich rozwiązań może być więcej. Chodzi mi natomiast o czyste realia gry. A w zasadzie chciałem tylko zwrócić uwagę na taki fakt – Jeżeli ktoś jest dystrybutorem i robi promocje na dytrybuowany produkt w swoim kanale detalicznym to wcześniej czy później musi to doprowadzić do konfliktu po prostu i do takich opinii jak czytasz obok. Osobiście uważam, że dystrybutor winien skupić się na wsparciu detalistów poprzez np marketing i inne działania aby oni sprzedali jak najwięcej towaru w swoich sklepach. Jeżeli sami tym samym towarem konkurujecie w detalu robiąc promocje to nie należy się dziwić irytacji osób z wami współpracującymi. Inna sprawa, iż jak pisałem osobiście nie spotkałem się z sytuacją, ze musielibyśmy sprzedawać bez marży Wasz towar, ale dla osób przyzwyczajonych do dawnych wysokich marż może to już być problem. Nadeszły czasy, że biznes robi się już widać inaczej niż 20 lat temu i pora zmieniać metody co jak zauważyłem wcześniej staracie się robić. Tak na prawdę to uważam, że pora na tym rynku na jakąś konsolidacje a nie coraz większe rozdrobnienie minisklepików. ale do tego musi się zrobić odpowiedni klimat. Póki co widzę, że spora część sklepów zamiast zastanowić się jak wykorzystać np efekt synergii ilości sklepów woli jeździć po dystrybutorach i plotkami blokować sprzdaż. Cała Polska :).

  • comment-avatar
    Anonim 3 lata

    Witam,
    Chciałbym wtrącić. Witam,
    Chciałbym wtrącić swoje 3 grosze. Pan Czmoch pisał tutaj o konkurencji i zasadach pracy tzw. „Firm zachodnich”. Tak się składa, że pracuje w jednej z takich firm w trochę innej branży, ale z bardzo podobną specyfiką i wiem jak wygląda „Know-How” o którym Pan wspominał. Na dziś, żaden sklep nie ma nawet ułamka wiedzy z zakresu merchendisingu czy marketingu z którego będzie korzystała „zachodnia” konkurencja.

    Działania za które kilka osób tutaj piętnuje 8a, to nic w porównaniu z tym co się będzie działo jak na rynek wejdzie firma handlowa, która jest dobrze poukładana. Jako przykład proszę przypomnieć sobie jak wyglądał rynek elektroniki zanim do polski wszedł Media Markt. Nie sądzę, by chociaż ze względu na mniejszy potencjał taka rewolucja była tutaj możliwa w najbliższym czasie, ale duże sieci handlowe takie jak Decatlon czy Sport Direkt, już zmieniają rynek. Oczywiście 8a, ma inna grupę docelową i na propagowaniu „masowej” turystyki może nawet zarobić, ale pytanie brzmi czy będzie miała zaplecze finansowe, by to zrobić? Nawet jeśli, czy ktoś w branży będzie wiedział jak to zrobić? Patrząc na podstawową wiedzę sprzedawcy w większości sklepów raczej nie, o sprzęcie jeszcze coś wiedzą, ale jak go sprzedać z sukcesem to już nie bardzo.

    Śledzę z zapartym tchem to co dzieje się w Polskich sklepach outdoorowych i trzymam kciuki za każdą inicjatywę taką jak 8a. Bo jeśli im się nie uda, wszyscy będziemy skazani na zakupy w Decatlonie. Do rynek zrewiduje wszystkich.

  • comment-avatar
    Anonim 2 lata

    Po co te komentarze?. Pewne sprawy załatwia się w kuluarach. Jak jest faktycznie każdy właściciel sklepu dobrze wie, ma swoje zdanie i możecie sobie o tym pogadać na targach, przy kontraktacjach, a nie prać brudów publicznie.
    Jeśli magazyn 4outdoor chce się profesjonalnie zachowywać, to radziłbym wyłączyć komentarze.

    Wojtek Górski

  • comment-avatar
    Anonim 2 lata

    know-how ??. „..Może taki przykład: będąc w lutym w wielonarodowej grupie kilkunastu osób w Tien-szanie, przysłuchiwałem się rozmowie Niemca ze Szwajcarem…” … bez dalszego komentarza

    • comment-avatar
      Anonim 2 lata

      know. Dla większości w branży know-how właśnie dokładnie tak wygląda. Podsłuchać kogoś, „wykorzystać kogoś, żeby zdobyć kontakty , przeczytać parę dziwnych poradników w stylu jak nauczyć się handlować a potem „dymać” wszystkich w koło i uważać się za specjalistę i wygłaszać dziwne teorie.

      • comment-avatar
        Anonim 2 lata

        Naprawdę macie takie problemy ze zrozumieniem tekstu?. Gdzie w tym zdaniu jest coś o know-how?

        • comment-avatar
          Anonim 2 lata

          a co Ciebie tak poruszyło ???. jaka wrażliwość ?
          Czy ja napisałem ,że odnoszę się do teksu ? nie. po prostu wyraziłem swoją opinie o panujących „zwyczajach” i sposobach ukrywania ich pod ładnie brzmiącymi nazwami. Wiele osób „podziwia”, mówi i zachwala zachodnie standardy i zamiast samemu starać się je wdrażać robi wszytko na odwrót. Żenada.