Co słychać w branży? Rozmawiamy z Piotrem Sikorskim z firmy Himal Sport

Firma Himal Sport działa od wielu lat, opiekując się na polskim rynku producentem obuwia – marką Scarpa, producentem sprzętu wspinaczkowego – marką Grivel oraz producentem okularów – marką Julbo. Co słychać u tych marek w Polsce?

Piotr Sikorski, Himal SportPiotr Sikorski, Himal Sport

4outdoor Biznes: Jak obecnie wygląda kondycja na polskim rynku producentów outdoorowych w Waszym portfolio?

Piotr Sikorski (Himal Sport): Jesteśmy w stanie bez wątpienia stwierdzić, że nasze marki z roku na rok mają się coraz lepiej. Scarpa poszerza swoją ofertę o terenowe buty biegowe i zmienia się przede wszystkim kolekcja ekspedycyjnych butów linii Phantom, a także interesująco zapowiada się kolekcja butów wspinaczkowych. Jesteśmy podekscytowani tymi zmianami. Grivel – jako producent najwyższej klasy sprzętu wspinaczkowego – ma ugruntowaną renomę wśród specjalistów od wspinania jako bardzo solidna marka, w zasadzie bez reklamacji. Najlepsi wspinają się w Grivelu 😉

Julbo jest producentem szerokiej gamy okularów przeciwsłonecznych, które chronią wzrok w górach, dolinach i nad wodą już od ponad 126 lat na rynku zachodnim, a w Polsce już od początku swojej obecności marka wyrobiła sobie opinię producenta bezpiecznych i niezawodnych produktów. 

Jak zatem wyglądały wyniki sprzedaży marek Grivel, Scarpa i Julbo w 2014 roku względem 2013 roku? Jak oceniacie pierwszą część roku 2015 pod tym względem? 

Osiągnęliśmy wzrost sprzedaży porównując do analogicznego okresu poprzedniego roku na poziomie kilku procent. Rynek outdoorowy w Polsce nie jest łatwy, ale wciąż sukcesywnie się rozwija. Zawsze może być lepiej, jest jeszcze wiele do zrobienia, by outdoor w Polsce zaistniał na dobrym, europejskim poziomie. Jesteśmy jednak zadowoleni i planujemy dalsze kroki w kierunku rozwoju sprzedaży naszych marek na polskim rynku.

Która z marek w Waszej ofercie jest najsilniejsza?

Traktujemy nasze obecne marki na równi. Staramy się rozwijać sprzedaż na poziomie w sposób zrównoważony, tak by nasi dostawcy byli z nas zadowoleni i tak w istocie jest. Spośród naszych marek Scarpa zdecydowanie wymaga największego zaangażowania finansowego. Współpracujemy z producentami na zasadach przyjacielskich i tak staramy się traktować naszych klientów w Polsce.

Sprzęt wspinaczkowy stanowi istotną część dystrybuowanych przez Was produktów – jak oceniacie zmiany na rynku pod tym względem?

Rynek sprzętu wspinaczkowego bardzo dynamicznie się rozwija. Dostęp do nowych technologii i materiałów jest teraz nieograniczony. Z roku na rok producenci prezentują coraz ciekawsze patenty w sprzęcie, który zadziwia niejednego użytkownika. Rynek Polski jest młody i bardzo chłonny, ludzie szukają sprzętu najwyższej klasy, a my między innymi dzięki markom przez nas dystrybuowanym dostarczamy go na nasz rodzimy rynek. 

Który z produktów ze sprzętu wspinaczkowego marki Grivel jest numerem jeden pod względem sprzedaży?

We włoskim Grivelu pracują prawdziwi eksperci od sprzętu wspinaczkowego. Jako pasjonaci w tym temacie dostarczają na rynek jedne z najlepszych raków i czekanów dla każdego poziomu zaangażowania i umiejętności użytkowników. Myślę, że ta grupa produktów jest numerem jeden pod względem sprzedaży. Ofertę uzupełnia szeroka gama karabinków, ekspresów, sprzętu asekuracyjnego, kończąc na wysokiej jakości plecakach.

Jesteśmy po targach OutDoor – jakie nowości Grivel przygotuje na przyszły sezon letni? Co nas czeka jeszcze w tym sezonie zimowym?

W sezonie letnim Grivel pragnie nadal promować opatentowaną gamę karabinków z podwójnym zamkiem, tzw. Twin Gate oraz odważnie rozwijać ofertę uprzęży wspinaczkowych (Posejdon, Apollo, Ares), do których będzie można dokupić absorber wstrząsów, który dodatkowo ochrania kręgosłup i zwiększa wygodę uprzęży podczas wspinaczki. Na uwagę zasługuje świetnie oceniany na zachodzie biegowy plecak Mountain Runner w trzech wersjach:  5l Comp, 12l i nowy 5l Light.

Na sezon zimowy Grivel przygotował nowe lekkie czekany North Machine Carbon do wyboru z łopatką lub młotkiem oraz techniczny Tech Machine Carbon. Po wielu testach zostaną wprowadzone opatentowane, bardzo lekkie raki dla skitourowców, blokowane z przodu buta, a nie jak dotychczas od tyłu (co rozwiązuje w końcu problemy z zapinaniem raków na butach skitourowych) – będą dostępne w dwóch wersjach: Ski Tour (wykonane ze stali i aluminium) oraz ultralekkie Sky Race (wyprodukowane w całości z aluminium).

Jak na Polskim rynku radzi sobie marka Scarpa? W ilu sklepach można ją znaleźć?

Jesteśmy obecni z marką Scarpa u największych graczy na rynku, ale staramy się docierać do mniejszych odbiorców w całej  Polsce. Tak czy inaczej wszystkich chętnych zapraszamy do współpracy.

Czy w najbliższym czasie planujecie dalej powiększać grono dystrybuowanych przez Was marek? 

Na ten moment planujemy głównie rozwijać nasze obecne marki w Polsce, jednak z perspektywą przyłączenia do naszego portfolio nowych marek. Otrzymujemy dużo propozycji z zewnątrz w temacie dystrybucji.

Branża outdoorowa jest w nieustannym ruchu, przebudowuje się jej struktura, wpływają na nią kryzys i zawirowania pogodowe. Z jakimi wyzwaniami się obecnie zmagacie, jakie największe problemy widzicie w polskiej branży outdoorowej?

Największym problemem dla nas są terminowe płatności u naszych klientów. Płynności działań są wtedy zaburzone i pewne inwestycje czasami odłożone w czasie. Na zawirowania pogodowe nie mamy wpływu, więc każdy z dystrybutorów radzi sobie na swój sprawdzony sposób. 

Czy widzicie jakieś zmiany na rynku po obserwowanym w ostatnich latach spowolnieniu gospodarczym i pogodowymi zawirowaniami? Czy jakoś istotnie zmienili się Wasi partnerzy biznesowi?

Bywa, że po ciężkim sezonie niektórzy odbiorcy składają zamówienia preoderowe na buty Scarpa ostrożniej. Jako nieliczni na polskim rynku outdoorowym staramy się utrzymywać stałe stany magazynowe. Dla sklepów jest do bardzo wygodne, ponieważ mają możliwość na bieżąco uzupełniać towar, nawet pod pojedyncze zamówienia klientowskie,  lecz  cały czas zmierzamy do współpracy ze sklepami opartej na przed zamówieniach (dotyczy to głównie Scarpy). Asortyment z firm Grivel i Julbo jest domawiany na bieżąco kilka razy w roku w zależności od zapotrzebowania na rynku i dodatkowych indywidualnych zamówień.

Jakim kluczem kierujecie się w doborze partnerów biznesowych, co jest w tym aspekcie najważniejsze?

Ktoś kiedyś powiedział, że w biznesie nie ma przyjaźni. My jednak staramy dobierać sobie partnerów biznesowych kierując się przyjacielskimi wartościami i pełnym zaufaniem. Jesteśmy już na rynku polskim od 1992 roku, to szmat czasu, z niejednego pieca chleb już jedliśmy.

Czy Waszym zdaniem potrzebna jest branżowa impreza targowa w Polsce? Jak powinna wyglądać?

Braliśmy cyklicznie udział w branżowych targach kieleckich. Temat umarł naturalnie, już wielu w tym temacie się wypowiadało. Skupiamy się na współpracy z klientem na jego lokalnym terenie. Jesteśmy otwarci na dialog i uwagi naszych odbiorców.

Jak podchodzicie do ostatnio dyskutowanej w branży kwestii dotyczącej sklepowej walki na promocje i przeceny? 

Problemem dla branży na pewno jest sławetna „wojna cenowa”. Wieczne promocje są zabójstwem dla małych sklepów i w dłuższej perspektywie niekorzystne także dla dużych graczy. Myślę, że ten temat prędzej się rozwiąże z korzyścią dla sklepów, bo na ten moment zyskuje tylko klient, ale też raczej tylko teoretycznie, bo brak wypracowanego kapitału zawęża ofertę sklepów.

Ile osób zatrudnia firma Himal Sport? 

Nasza firma zatrudnia jako dystrybucja 6 osób, posiadamy także sklep stacjonarny w Tychach, który zatrudnia 5 osób.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0