Co słychać w branży? Przepytujemy Marcina Gabryołka z firmy FAM

Firma FAM jest dystrybutorem na Polskę produktów marki Jack Wolfskin i jednocześnie prowadzi sklepy outdoorowe Horyzont. Sklepy w ostatnim czasie przeszły zmianę wizualną oraz strony internetowej, marka Jack Wolfskin z sezonu na sezon jest coraz bardziej widoczna na polskich szlakach. Co słychać poza tym?

Marcin Gabryołek, właściciel firmy FAM (fot. arch. Marcin Gabryołek)Marcin Gabryołek, właściciel firmy FAM (fot. arch. Marcin Gabryołek)

4outdoor Biznes: Jak obecnie wygląda kondycja na polskim rynku marki Jack Wolfskin? 

Marcin Gabryołek (właściciel firmy FAM): Kondycja marki Jack Wolfskin na polskim rynku jest bardzo dobra, rozwijamy się i zwiększamy sprzedaż z roku na rok.

Jak wyglądały wyniki sprzedaży Jacka Wolfskina w 2014 roku względem 2013 roku? Jak oceniasz pierwszą część roku 2015 pod tym względem?

Rok 2014 to już przeszłość, ale pamiętam że byłem zadowolony z uzyskanych wyników sprzedaży. Rok 2015 jest rewelacyjny dla marki Jack Wolfskin w Polsce,  wszystko układa się po naszej myśli. 

Jak byś spozycjonował markę Jack Wolfskin na polskim rynku? Jak oceniasz jej obecną rozpoznawalność?

Uważam, że mamy stabilną pozycje na rynku, dającą nam bardzo dobrą bazę do dalszych wzrostów sprzedaży. Rozpoznawalność marki „łapki” jest na wysokim poziomie dzięki naszym działaniom reklamowym prowadzonym od wielu lat, w różnych kanałach marketingu.

Do jakiego konsumenta docelowego Jack Wolfskin kieruje swoje produkty? Czy jest w tym przypadku różnica między polskim a na przykład niemieckim rynkiem?

Nasz klient to turysta,  który  często preferuje długie piesze wycieczki, daleki trekking a niekoniecznie wybiera wspinaczkę w bardzo wysokich górach. Zależy mu na przeżywaniu przygód, a nie na ściganiu się z innymi o wynik. Woli podróżować w towarzystwie niż samotnie. Podobnie jest w Niemczech. Nie widzę tu różnic między polskim a niemieckim rynkiem. 

Jesteśmy przed sezonem zimowym, omawiany jest przyszły sezon letni. Jak zmieni się w tych dwóch okresach kolekcja marki Jack Wolsfkin? Co nas czeka ciekawego?

Jak zawsze przedstawiamy sporo nowości, nowych kolorów i rozwiązań technicznych. W obecnym sezonie zimowym ważną pozycją w naszej ofercie jest nowa technologia Down Fiber, czyli połączenie najlepszych cech puchu naturalnego z najlepszymi włóknami sztucznymi i ich najlepszymi cechami. Zimą proponujemy system 27 – czyli  znane kurtki 3w1, oraz nowe  pomysły na spodnie 3w1 i rękawice 3w1. Taki komplet będzie doskonały dla osób wędrujących zimą, gdzie warunki atmosferyczne i temperaturowe zmieniają  w zależności od pory dnia oraz wysokości na której jesteśmy. Natomiast lato 2016  zaskoczy na bardzo pozytywnie, wprowadzimy nowy, ciekawy design butów marki Jack Wolfskin z charakterystycznym logo łapki. Zaprezentujemy też nową tkaninę poprawiającą odparowywanie potu o  15 proc.  o nazwie TexaCool. W sezonie letnim często potrzebujemy bardziej ochrony przez zimnem i wiatrem niż deszczem, dlatego wprowadzamy nowe 3w1, czyli kamizelka z polarem lub softshellem. Wersji jest bardzo dużo o różnych parametrach technicznych,  różnych kolorach i wzorach.

Marka obecnie jest obecna m.in. w siedmiu sklepach firmowych, najnowszy został otwarty w Centrum Handlowym Janki w Warszawie, Czy możesz rozróżnić jakoś te salony? Który działa najprężniej? I jakie są kolejne plany rozwojowe tej sieci?

Mogę rozróżnić sklepy Jack Wolfskin według wielkości, gdyż sklepy mają od 80 do 150 m2. Najprężniej działa ostatnio otwarty sklep w Jankach pod Warszawą, widać, że klienci z okolic Warszawy też chętnie kupują rzeczy do aktywności na zewnątrz. Rynek polski ma jeszcze duży potencjał rozwojowy, dlatego cały czas pracujemy nad nowymi projektami i planujemy otwarcie w Polsce kilku kolejnych sklepów firmowych Jack Wolfskin.

Marka Jack Wolfskin to istotny asortyment także sklepów Horyzont. W lipcu zmieniliście logotyp, pojawiła się nowa strona internetowa, ciekawostką jest uruchomienie livechata, czyli możliwości rozmowy na żywo ze sprzedawcą, który doradzi w zakupach internetowych – w skrócie, zmiany idą ku nowoczesności. W komunikacie prasowym zmiany te były uzasadniane m.in. tym, że chcecie mieć wpływ na to jak będzie wyglądał rynek outdoorowy w Polsce. W jaki sposób? Jaki jest cel?

Po prawie piętnastu latach działalności pod pierwszym logo sklepów turystycznych Horyzont  przyszedł czas na zmiany logo sklepu, na odświeżenie wizerunku. Chcielibyśmy aby rynek outdoorowy  w Polsce zmieniał się, aby nasi klienci mieli większą świadomość swoich potrzeb, ale także większą świadomość produktu, który mogą wybrać. Chcielibyśmy aby coraz więcej ludzi uprawiało tak zwany outdoor, wtedy będziemy mieli zdrowsze i szczęśliwsze społeczeństwo.

Czy planujecie w najbliższym czasie kolejne kroki rozwojowe, o których już możecie poinformować? 

Oczywiście, że mamy parę już bardzo precyzyjnych kroków rozwojowych, ale na obecnym etapie jeszcze nie możemy o nich informować oficjalnie.

Sieć sklepów Horyzont składa się obecnie z czterech sklepów stacjonarnych, czy w najbliższym czasie planowane jest zwiększenie tej liczby? 

Tak jak, mówiłem  planujemy  otwarcie również kolejnych sklepów Horyzont w Polsce.

Czy możesz zdradzić, który ze sklepów działa najprężniej? Czy jest wśród nich lider?

Bardzo prężnie działa sklep Horyzont w Zakopanym, choć stawka jest bardzo wyrównana, bo wszystkie nasze sklepy działają prężnie rywalizując ze sobą, który będzie najlepszy na koniec miesiąca.

Bardzo dbacie o wysoką obsługę klienta, którą również stale kontrolujecie w Waszych sklepach. Jak dobieracie pracowników, co jest w tym przypadku najważniejsze? I czy trudno znaleźć odpowiednią załogę do outdoorowego sklepu?

Pracowników dobieramy zawsze pod względem doświadczenia turystycznego, oraz umiejętności sprzedaży. Wybieramy najlepszych. Jeśli stworzy się dobre warunki do pracy, dobrą atmosferę zawsze znajdą się chętni do pracy w naszych sklepach. 

Jak oceniasz obecną kondycję sklepów Horyzont?

Kondycja sklepów Horyzont jest bardzo dobra, klienci znają i cenią nasze sklepy, korzystają z różnych kanałów zakupowych, mają zaufanie do nas, do naszego produktu, bo działamy na rynku od prawie piętnastu lat jako sklepy i klienci do nas chętnie wracają. 

Z jakimi wyzwaniami obecnie się  zmagacie na polskim rynku, jakie największe problemy widzisz w polskiej branży outdoorowej?

Największy problem branży outdoorowej, to rosnąca konkurencja o silnym zapleczu kapitałowym z zagranicy. Naszej rodzimej branży trudno być równorzędną konkurencją dla marek zagranicznych, dla wielkich sieci, ponieważ nie mamy wsparcia w postaci ogromnego kapitału. 

Czy w ciągu ostatnich dwóch lat jakoś istotnie zmienili się Wasi partnerzy biznesowi? 

Najistotniejszą zmianą jest to, że wielu małych odbiorców zamknęło swoją działalność, natomiast więksi partnerzy rozwinęli się i zwiększają obroty z nami.

Jakim kluczem kierujecie się w doborze partnerów biznesowych, co jest w tym aspekcie najważniejsze?

Najważniejsze jest aby nasi kontrahenci zrozumieli, że Jack Wolfskin to nie tylko produkt na najwyższym poziomie, ale także marka, która stara się działać i produkować w zgodzie z naturą, mając na względzie dobro naszej planety w tym przede wszystkim dobro i zdrowie swojego klienta. Dlatego podjęła działania w Fair Wear Foundation oraz ogłosiła wdrażany przez nas plan pozbycia się polifluorukarbonu z naszych produktów całkowicie do 2020 roku. Obecnie już ponad 75 proc. kolekcji jest czysta od PFC. 

Jak podchodzisz do kwestii branżowych targów w Polsce, czy taka impreza jest potrzebna? Jak powinna wyglądać? 

Moim zdanie w Polsce brak dobrze przygotowanych targów branżowych, takich w jakich mamy okazję uczestniczyć za granicą, czy w Niemczech. Na takich targach można nie tylko zaprezentować nowe produkty, ale także np. brać udział w prezentacjach nowych technologii, można uczestniczyć w ciekawych wykładach dotyczących sprzętu albo spotkać się z ciekawymi ludźmi, podróżnikami. Tak szeroko można pojąć i przedstawić branżę outdoorową, u nas tego brakuje.

Jak podchodzisz do ostatnio dyskutowanej w branży kwestii dotyczącej sklepowej walki na promocje i przeceny? Jakie to ma konsekwencje dla branży outdoorowej, jak i dla dystrybuowanych marek? 

Konsekwencja walki promocyjno-przecenowej jest taka, że i tak nie wygramy z wielkimi tego świata, tylko sami się wykończymy. My jako Jack Wolfskin staramy się nie brać udziału w permanentnej walce cenowej, ale jest to trudne  na rynku gdzie konkurencja przecenia na premierę nową kolekcję. My staramy się aby ceny produktów Jack Wolfskin były stabilne i utrzymywane na dobrym poziomie marży dla kontrahentów.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar
    Anonim 2 lata

    tematy poruszane w 4 outdoor. Szanowni Państwo, ceniąc sobie pracę dziennikarza, proszę szanujcie nas czytelników jakby nie było portalu branżowego jako poważne osoby.
    Darujcie sobie pisanie wszystkiego w formie tekstów piarowych, ruszcie głowami, wykażcie wenę, napiszcie coś twórczego. Umieszczajcie porady, sensowne wywiady(treść pytań), ciekawe problemy jakie w branży się pojawiają.
    Bo pogawędki typu lubi Pan kawę tak/ nie ale tylko z południowych wzgórz prowadziliśmy przez naście lat w Kielcach skończyło się to wielką klapą. I coraz bliżej pochylni kierujecie efekt swej pracy.