Decathlon dla każdego – rozmowa z Łukaszem Tyrolem z Decathlon Polska

„Rok 2017 jest dla nas kolejnym sportowym wyzwaniem. Chcemy sprawić, aby nasza oferta trafiła do jak największej ilości użytkowników, aby sport nie był przywilejem dostępnym nielicznym” – Łukasz Tyrol, Dyrektor Sportu Turystyka górska/Wspinaczka Decathlon Polska, podsumowuje 2016 rok i zdradza plany na kolejne sezony.

4outdoor.pl: Jak wyglądał z perspektywy sklepów Decathlon w Polsce rok 2016? Czy możecie go zaliczyć do udanych?
Łukasz Tyrol (Dyrektor Sportu Turystyka górska/Wspinaczka Decathlon Polska): Miniony rok dla branży sportowej w naszym odczuciu był udany. Decathlon kontynuuje swoją misję; każdego dnia staramy się, aby sport był dostępny dla jak największej rzeszy użytkowników. Z perspektywy 2016 roku możemy powiedzieć, że nam się to udaje.

Która z grup produktowych w 2016 roku była najsilniejsza, a która najsłabsza? Jak w tym odnajduje się kategoria produktów outdoorowo-turystycznych?
Ciężko mówić o słabych grupach, sport generalnie jest w modzie. Mocne ożywienie obserwujemy np. w sektorze rolek, ale rozwijają się też niszowe sporty, takie jak nurkowanie czy wspinaczka. Szeroko rozumiany outdoor i turysyka radzi sobie dobrze, z każdym rokiem zdobywamy kolejne części rynku. Wśród tej grupy produktów na pewno warto wyróżnić namioty i plecaki turystyczne.

Która z marek Decathlonu jest najsilniejsza w polskich sklepach?
Naszym celem jest nie to, aby poszczególne marki były kojarzone z Decathlonem, ale raczej by Decathlon był bezpośrednio kojarzony ze sportem. Natomiast na pewno marki sportów najbardziej popularnych w naszym kraju mają aktualnie najsilniejszą pozycję, m.in Quechua, Domyos, Kalenji czy B’Twin.

Jakie plany względem kategorii produktów outdoorowo-turystycznych macie w 2017 roku? Czy grupa ta będzie jakoś modyfikowana?
Rok 2017 jest dla nas kolejnym sportowym wyzwaniem. Chcemy sprawić, aby nasza oferta trafiła do jak największej ilości użytkowników, aby sport nie był przywilejem dostępnym nielicznym. Naszą silną stronę na pewno stanowi oferta namiotów, plecaków turystycznych, ale też odzież oraz dziecięce buty turystyczne. Wśród naszych produktów jest także spora grupa nowości, liczymy, że spełnią one oczekiwania najbardziej wymagających miłośników sportu.

Jeden ze sklepów Decathlon – Poznań, Komorniki (fot. arch. Decathlon)

Które kategorie produktowe Decathlon będzie wzmacniał w 2017 roku, których znaczenie zostanie zmniejszone?
Nie planujemy zmniejszać naszej oferty, natomiast stale pracujemy nad tym, aby była ona jak najlepiej dostosowana do lokalnego rynku i potrzeb naszych klientów. Chcemy przekonywać, że w Decathlonie pod jednym dachem klienci znajdą ofertę do bardzo wielu sportów, także tych bardziej niszowych jak np. łucznictwo czy slackline. Uzupełnieniem oferty sklepów stacjonarnych jest sklep online, który nie ma ograniczeń powierzchniowych i jest w stanie zaproponować absolutnie wszystko, co Decathlon ma w ofercie.

Jak można scharakteryzować klienta działu outdoorowo-turystycznego sklepów Decathlon w Polsce?
Przede wszystkim są to osoby, które rozpoczynają swoją przygodę lub regularnie uprawiają szeroko rozumiany outdoor. Najlepszym przykładem są zresztą użytkownicy naszych produktów, których możemy spotkać na szlakach turystycznych w naszym kraju.

Ile sklepów Decathlonu jest obecnie w Polsce?  
Aktualnie funkcjonuje 46 sklepów stacjonarnych i sklep internetowy. W ubiegłym roku otworzyliśmy sklep Decathlon w Tarnowie. Obecny rok w kontekście planowanych otwarć na pewno będzie bardziej aktywny.

Co jest charakterystyczne dla polskich sklepów sieci Decathlon w porównaniu z europejskimi placówkami? Jakie są główne różnice między tymi sklepami?
Sklepy Decathlon na przestrzeni 40 lat w Europie i 15 lat w Polsce mocno się zmieniły. Niemniej jednak nadal są one miejscem, które daje klientom możliwość przetestowania niemal wszystkich produktów – i to nas wyróżnia na rynku. Staramy się, aby koncept Decathlonu był jeden na całym świecie. Zdarza się jednak, że pewne sporty w niektórych krajach są dużo bardziej popularne niż w innych, jak. np. padel w Hiszpanii czy łyżwiarstwo w Polsce – w takich sytuacjach lokalnie zwiększamy ofertę, aby usatysfakcjonować klientów.

Polska jest na piątym miejscu pod względem liczby sklepów Decathlon. Skąd Pana zdaniem tak wysoka pozycja naszego kraju?
Polska jest krajem o dużym potencjale sportowym. Rośnie też świadomość sportowców, użytkowników. W naszym odczuciu rynek sportowy w Polsce jest jeszcze  na początku swojej drogi, nadal mamy sporo do zrobienia, aby to całe dobro, które sport ze sobą niesie, było dostępne dla każdego. To jest sens naszej codziennej pracy.

Jak z perspektywy Decathlonu wygląda polski rynek outdoorowo-turystyczny: rozwija się, jest stagnacja, nie rozwija się?
Polski rynek outdoorowo-turystyczny stale się rozwija. Dysponujemy olbrzymim potencjałem, aby nasz kraj z każdym kolejnym rokiem był docelowym punktem wielu wycieczek oraz wakacji nie tylko Polaków, a również turystów z innych krajów. Mamy piękne jeziora, góry, lasy i szlaki rowerowe, mamy morze – mamy wszystko!

Jaka aktywność sportowo-outdoorowa Pana zdaniem będzie rozwijała się najbardziej w 2017 roku?
W moim odczuciu w dalszym ciągu bardzo dobrze rozwijać się będą pomniejsze, często niszowe sporty, takie, które potrafią zaciekawić i zainspirować nowych użytkowników. Mam tutaj na myśli wspinaczkę, dłuższe piesze wycieczki oraz kilkudniowy trekking.

Pojawiliście się w zeszłym roku na Krakowskim Festiwalu Górskim, widać Wasze reklamy w prasie górskiej i na portalach. O czym świadczy Wasz mocniejszy zwrot w stronę aktywności outdoorowych?
Nasza aktywność w ostatnim czasie jest coraz większa. Jesteśmy w pełni świadomi naszych mocnych stron. Chcemy nawiązać relację z pasjonatami poszczególnych sportów, wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom i pozwolić im odkryć naszą ofertę. Chcemy pokazywać jakość naszych produktów i przekonać wymagających sportowych użytkowników, że w Decathlonie znajdą dobre, techniczne produkty i my wierzymy, że nie będą zawiedzeni. Przykładowo: nie wszyscy wiedzą, że wszystkie nasze plecaki mają 10-letnią gwarancję, że ramy naszych rowerów (oprócz karbonowych) mają gwarancję dożywotnią. KFG i podobne festiwale to idealne miejsce, aby trafić bezpośrednio do użytkowników. Na pewno będziemy starali się iść dalej tą drogą.

Wywiad ukazał się w 44 numerze Magazynu 4outdoor Biznes (Styczeń)

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0