Jesteśmy liderem w grupie marek górskich premium – rozmowa z Jackiem Grzędzielskim z Oberalp Polska

Jedną z najbardziej dynamicznych firm na rynku polskim w ostatnich latach jest Oberalp Polska. Firma w swoim portfolio ma takie znane marki jak Salewa, Dynafit, Wild Country, Speedo oraz Pomoca. Jacek Grzędzielski, Dyrektor Generalny Oberalp Polska, zarządza polskim oddziałem od początku jego powstania. W rozmowie z 4outdoor.pl opowiada o dobrych wynikach firmy w 2017 oraz o tym jakie czynniki biznesowe wpływają na mocną pozycję Oberalp Polska oraz jej marek na polskim rynku.

Piotr Turkot, 4outdoor Biznes: W ostatnim czasie sygnalizowaliście bardzo dobre wyniki za 2016 rok. Jak ostatecznie prezentuje się podsumowanie zeszłego roku?

Jacek Grzędzielski, Dyrektor Generalny Oberalp Polska: Rok 2016 był pierwszym, w którym w całości realizowaliśmy sprzedaż marki Speedo na cztery kraje, tj. Polskę, Czechy, Słowacje i Węgry. Fakt ten miał znaczący udział w rekordowym wzroście obrotów firmy oraz podniesieniu rentowności. Faktycznie zanotowaliśmy dobre wyniki – Salewa osiągnęła wzrost ponad 30%, z kolei Dynafit 20%.

Jacek Grzędzielski (fot. 4outdoor Biznes)

Jakim działaniom zawdzięczacie tak dobry wynik?

Taki wynik to wypadkowa wielu czynników, począwszy od samych marek. Każda z marek w naszym portfolio posiada swoje własne DNA: Salewa to marka głęboko zakorzeniona w górach, Dynafit to ekspert w dziedzinie skitouringu, który coraz lepiej radzi sobie również w dziedzinie biegów górskich, Wild Country to legenda wspinaczki tradowej, a Pomoca już od ośmiu dekad zajmuje się produkcją fok. Do tego dochodzi Silva, czyli pionier w dziedzinie orientacji w terenie i marka Speedo, której nie trzeba przedstawiać. Są to marki absolutnie niesztampowe i dające, jak to się mówi, „pole do popisu”. Drugim elementem układanki jest na pewno umiejętność doboru zespołu, który te marki prowadzi oraz inwestowanie w ludzi, którzy ten zespół tworzą. Nie bez znaczenia jest też budowanie długotrwałej współpracy z partnerami biznesowymi opartej na przemyślanej wizji rozwoju każdej z marek i konsekwentnym dążeniu do założonych celów biznesowo-marketingowych.

Zmiana struktury firmy, powołanie Oberalp, zwiększyło zakres odpowiedzialności, dodało Wam obowiązków, ale rozszerzyło pole do działania – jak w tym kontekście oceniasz czas, jaki minął od powstania Oberalp Polska?

Firma od momentu powstania zwiększyła obroty dziesięciokrotnie, portfolio marek powiększyło się ponad dwukrotnie. Na przestrzeni lat mieliśmy okazję uczestniczyć w ważnych wydarzeniach dla naszych brandów, jak np. zmiana logotypu Salewa czy rozpoczęcie dystrybucji marki Speedo na cztery kraje. Wszystko to zaowocowało dużym bagażem doświadczeń, ale stawiało również  przed nami nowe wyzwania, przez co cały czas musieliśmy optymalizować naszą pracę i pilnować efektywności.

Prezentacja kolekcji Salewy i Dynafit jesień/zima 2017/18 (fot. 4outdoor Biznes)

Polski oddział firmy działa już wiele lat, jesteś jego szefem od początku. Jak wygląda pozycja Polski na tle innych krajów wchodzących w skład Oberalp?

Mieliśmy to szczęście, że właściciel Oberalp, czyli Heiner Oberrauch, od początku postrzegał Polskę jako bardzo ważny punkt na mapie rozwoju marki Salewa oraz doceniał wkład polskich himalaistów w rozwój tego pięknego i niebezpiecznego sportu. Jako marka z długą górską tradycją, Salewa nie mogła przejść obojętnie obok dokonań Polaków i rangi ich osiągnięć. Konsekwentnie realizowana polityka pozycjonowania marek własnych doprowadziła do momentu, w którym jesteśmy liczącym się już oddziałem w strukturze międzynarodowej Oberalp. Potwierdzeniem tego może być obecność Kingi Baranowskiej w międzynarodowym teamie Salewa, zaangażowanie Anny Figury jako twarzy międzynarodowej kampanii Mountopia realizowanej przez Dynafit czy w końcu rosnące obroty Polski na tle innych krajów.

Patrząc na swoje doświadczenie, powiedz – co trzeba zrobić, aby wywalczyć sobie pozycję w międzynarodowej firmie?

Trzeba do tego podejść z dużą dozą pokory, identyfikować się z misją i strategią firmy, starając się jednocześnie przełożyć to na uwarunkowania lokalne. Dużą rolę w tym procesie odgrywa, tak jak wspomniałem wcześniej, dobrze dobrany i zgrany zespół, który realizuje wszystkie założenia. Drugim kluczem jest odpowiedzialna polityka wobec klientów, którzy muszą mieć pewność, w jakim kierunku zmierza sprzedawana przez nich marka i na jakie wsparcie mogą liczyć z jej strony.

Czy to, co się dzieje na rynku polskim, różni się od zjawisk, jakie mają obecnie miejsce w innych krajach?

Na pewno podlegamy podobnym trendom jak kraje zachodniej Europy, ale mam wrażenie, że niektóre zmiany dokonują się u nas wręcz szybciej niż u naszych zachodnich sąsiadów. Klienci końcowi w Polsce są bardzo otwarci na nowe technologie, sprzedaż internetową czy nowoczesne formy marketingu, dzięki czemu bardzo szybko nadrabiamy stratę do Zachodu. Stanowi to zarazem duże wyzwanie, jak i otwiera przed firmą nowe możliwości uzyskania przewagi konkurencyjnej w tym dynamicznie zmieniającym się środowisku biznesowym.

Kinga Baranowska – ambasador Salewa – opowiada o swojej górskiej pasji
podczas prezentacji kolekcji jesień/zima 2017/18 (fot. 4outdoor Biznes)

W tym momencie macie kilka swoich sklepów (prowadzonych z partnerami) – Warszawa, Kraków i Zakopane. Macie w planach kolejne?

Tak, rozwój monobrandu to bardzo ważna część strategii rozwoju marki Salewa na rynku polskim. To monobrandy umożliwiają zaprezentowanie kompletnego wizerunku marki oraz przeprowadzenie międzynarodowych akcji marketingowo- sprzedażowych. W przeciągu najbliższych 2-3 lat planujemy otwarcie kolejnych 2 sklepów.

Z iloma sklepami współpracujecie obecnie? Czy szukacie nowych klientów, czy też skupiacie się na polepszeniu współpracy z dotychczasowymi?

Obecnie współpracujemy z kilkudziesięcioma podmiotami, a nasz rozwój opiera się zarówno na zacieśnianiu współpracy z obecnymi partnerami, jak i rozwijaniu nowych kanałów sprzedaży. Wspólnym mianownikiem dla obu tych podejść są nasze wysokie wymagania w stosunku do klientów – nawiązujemy i kontynuujemy współpracę bowiem tylko z tymi, którzy gwarantują odpowiednie wyeksponowanie marki we wszystkich grupach asortymentowych lub jednej wyspecjalizowanej kategorii, jeśli mamy do czynienia z firmą handlującą jedynie wybranym asortymentem.

Od lat partnerujecie TOPR-owi, nawiązaliście również współpracę z GOPR-em – co jest kluczem do takiego sukcesu?

Współpraca ze służbami ratowniczymi to zawsze bardzo duże wyzwanie. Ratownicy mają specyficzne wymagania co do oferowanych im rzeczy i nierzadko bardzo trudno jest znaleźć kompromis pomiędzy produktami seryjnymi a indywidualnymi oczekiwaniami. Dotychczas udawało nam się sprostać tym wymaganiom, czego najlepszym przykładem jest rozszerzenie współpracy o GOPR, który to wybrał pełną linię produktów Salewa jako swój nowy oficjalny zestaw dla każdego ratownika.

Jak oceniasz Waszą pozycję na rynku polskim, które miejsce zajmujecie wśród marek outdoorowych?

Według moich szacunków jesteśmy wiceliderem wśród marek outdoorowych, a liderem w grupie marek górskich premium.

Czy 2017 rok będzie również okresem wzrostów – zarówno dla Was, jak i całego outdoorowego rynku w Polsce? Jakie zjawiska będą dominowały na rynku?

Z zamówień, które zebraliśmy na rok 2017, wynika, iż będzie to kolejny rekordowy rok z dużymi wzrostami. Oczywiście – nie chcę zapeszać i o tym roku będziemy mogli na spokojnie rozmawiać na początku 2018, ale patrząc na strukturę zamówień nowych klientów i rozwijającą się współpracę z GOPR-em, szacunki te wydają się być bezpieczne. Wydaje mi się, że w 2017 nastąpi pogłębienie polaryzacji polskiego rynku outdoorowego – dotychczasowi liderzy umocnią swoje pozycje, a firmy starające się przebić będą miały jeszcze trudniejsze zadanie. Globalnie w 2017 roku branża outdoorowa powinna zanotować lekki wzrost, aczkolwiek jego głównym czynnikiem będzie właśnie umacnianie się dotychczasowych liderów.

***

Jacek Grzędzielski

Dyrektor Generalny Oberalp Polska. Od 10 lat prowadzi polski oddział Grupy Oberalp (wcześniej Salewa Polska). Z branżą sportową związany od kilkunastu lat. Prywatnie pasjonat sportów górskich oraz kolarstwa.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0