Gore-Tex Transalpine Run – relacja z czwartego i piątego dnia biegu

Minęły kolejne dwa dni zawodów Gore-Tex Transalpine Run. Zespół, w którym biegnie polska zawodniczka Kasia Zając, utrzymuje czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej. Dziś szósty etap biegu, do mety pozostało jeszcze 100 km.

Czwartego dnia liderzy nie odpuszczają – Gore-Tex Transalpine Run

To już niemal codzienność – David Lopez Castan i Miguel Caballero Ortega od startu do mety etapu są nie do wyprzedzenia. Obaj panowie reprezentujący Hiszpanię w biegach trailowych z każdym dniem zyskują przewagę i przed piątym etapem mają 35 minut lepszy czas od konkurentów ze szkockiego zespołu Inov-8 Gore-Tex Footwear – Jethro Lennoxa and Joe Symondsa. Różnica na ostatnim biegu (prawie 40km i 2340m przewyższenia) wyniosła 7 minut, liderzy potrzebowali na to 4:06,48h. Na trzeciej pozycji pojawili się Julien Chorier i Philip Reiter z międzynarodowego Teamu Salomona z czasem 4:19,54h.

Gore-Tex Transalpine Run 2011, uśmiechnięci zawodnicy czwartego dnia biegu (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011, uśmiechnięci zawodnicy czwartego dnia biegu (fot. Piotr Kosmala)

Czwarty dzień Gore-Tex Transalpine Run był pięknym etapem – błękitne niebo, przyjemna, chłodna temperatura, wąskie i ciekawe ścieżki prowadzące do szwajcarskiej części Alp. I wysokie przełęcze, Futschölpass (2 768m) i Piz Clünas (2 793m), przez które przebiegali zawodnicy zostawiły niezapomniane wrażenia. David Ortega powiedział nawet, że: był to najładniejszy odcinek ze wszystkich i nawet poświęciliśmy krótką chwilę, żeby w trakcie zawodów nacieszyć nim oczy.

Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień czwarty (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień czwarty (fot. Piotr Kosmala)

Piąty etap w środę, 7 września będzie niemalże miłym przerywnikiem w codziennych zmaganiach – to krótki, stromy ale bardzo szybki tzw. vertical ( 6,2km i 936m w górę). Nie tylko liderzy mają nadzieję właśnie dziś zebrać siły na ostatnie już trzy dni zawodów, które nie dadzą wiele czasu na regenerację.

Gore-Tex Transalpine Run 2011 (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011 (fot. Piotr Kosmala)

Kobiety też walczą

Liderki w klasyfikacji zespołów kobiecych, Stephanie Jimenez (Francja) i Mireia Miro (Hiszpania) z Teamu Salomona zbliżają się do swojego czwartego zwycięstwa. Bieg do szwajcarskiego kurortu Scoul zajął im 5:01:53h. Choć Mireia przyznała na mecie etapu, że “ prawdopodobnie zbyt szybko zaczynałyśmy ściganie przez te trzy pierwsze dni. Dziś miałyśmy małe problemy, i w pewnym momencie musiałyśmy się zupełnie zatrzymać i porozciągać”. To jednak nie przeszkodziło im wypracować 18 minutową przewagę nad paniami z drugiego zespołu Team Shettletrot ze Szkocji.

Gore-Tex Transalpine Run 2011 (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011 (fot. Piotr Kosmala)

Kasia Zając w Mixach

Szwajcarsko-austriacki zespół mieszany Gaby Steigmeier i Seppi Neuhauser (Team Salomon) też już ma sporą przewagę, ale jeszcze nie na tyle komfortową, żeby przestać walczyć o pozycje z zespołem Salomona z Niemiec. Nasza zawodniczka Kasia Zając, startująca z kolegą zza zachodniej granicy Christianem Zimmerem, po wspięciu się na czwartą pozycję w kategorii Mix, po czwartym, trudnym etapie spadła nieco w klasyfikacji i jest obecnie na miejscu siódmym. Przed nią jednak jeszcze dzisiejszy sprint pod górę i trzy długie etapy więc wyścig nadal trwa!

Gore-Tex Transalpine Run 2011 (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011 (fot. Piotr Kosmala)

Gore-Tex Transalpine Run 2011 (fot. Piotr Kosmala) (fot. Piotr Kosmala)

(fot. Piotr Kosmala)(fot. Piotr Kosmala)

Zapisy z pulsometra Kasi

Etap III: http://www.movescount.com/moves/move2761384

Etap IV: http://www.movescount.com/moves/move2761385

936 m podbiegu w 38 minut! – piąty dzień Transalpine Run

Ten niesamowity czas, nowy rekord trasy o długości 6,2km i właśnie 936m podbiegu, od wczoraj należy do Miguela Caballero Ortegi, Hiszpana i lidera w klasyfikacji generalnej w zespole z Davidem Lopezem Castanem. Ten szybki bieg był jednak specyficzny, bo zawodnicy nie musieli biec razem, i niezagrożeni liderzy tym razem wspólnie nie uzyskali najlepszego czasu. Na pierwszym miejscu środowy bieg ukończyli Hiszpanie z Team Trangoworld Gore-Tex.

Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)

We wtorek na czwartym etapie Kasia Zając i Christian Zimmer (Team Salomon Poland/Germany) z czasem 5h34min zakończyli etap na 7. pozycji. Noga jakoś gorzej „podawała”, może za sprawą rześkiego tempa w dniu poprzednim. Najważniejsze, że utrzymali czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej i choć walka o podium nie będzie łatwa, z bojowym nastawieniem oczekują kolejnych dni.

Srogi podbieg w środę na piątym etapie był przez większość ekip traktowany jako „odpoczynek” w tych długich zawodach. Z czasem 55’51h zajęli, w zależności od klasyfikacji, 4. albo 7. miejsce. Otóż do wyników dzisiejszego dnia zaliczano sumę czasów obu zawodników, do klasyfikacji generalnej – gorszy czas pary zawodników. Trochę to może zagmatwane, ale najważniejsze, że nasi utrzymali 4. pozycję w generalce i o kilka minut zbliżyli się do podium.

Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)

Zapis z pulsometru Kasi Zając

Etap V: http://www.movescount.com/moves/move2768063

Mireia Miro uczy niektórych mężczyzn 😉

Najszybsza kobieta piątego dnia, Mireia Miro, nastraszyła wielu mężczyzn wbiegając po bardzo stromym stoku na Motta Naluns w niesamowitym tempie. Pod sam koniec nieco osłabła, ale jej czas gorszy od rekordu raptem o 6min45s wzbudził szacunek wielu. Szczególnie, że 23-latka poprzedniego dnia cierpiała z powodu kontuzji biodra. Jej koleżanka Stephanie Jimenez (obie Team Salomon) była nieco wolniejsza, wystarczająco jednak szybka, by zwyciężyć w kategorii zespołów kobiecych i umocnić się na prowadzeniu w generalnej klasyfikacji.

Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)

Zespół mixowy nie do pokonania

Miejscowa zawodniczka Gaby Steigmeier czuła się w Scuol jak ryba w wodzie, na tą trasę wychodziła swego czasu prosto z domu. Jej austriacki partner Seppi Neuhauser też się nie ociągał i uzyskując wspólny czas 1:38:29h byli w środę nie do pokonania przez zespoły mieszane.

Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)Gore-Tex Transalpine Run 2011, dzień piąty (fot. Piotr Kosmala)

Czwartkowy, już szósty etap (37.0km, suma podejść: 1332m, suma zbiegów: 1474m), przeniesie zawodników ze Szwajcarii do włoskiego Mals w dolinie Venosta. Trzy zapierające dech w piersiach miejsca: kanion Uina, przełęcz Schling i wysoko położone ścieżki Plantapatsch powinny dostarczyć motywacji słabnącym już nieco zawodnikom. Przypomnijmy, że mają w nogach już 170km, a do mety zostało jeszcze 100km…

Wyniki Etapu 5: http://services.datasport.com/2011/lauf/transalpine/stage5/default.htm

Więcej zdjęć i relacji na blogu www.salomonrunning.com/pl.

Strona zawodów:www.transalpine-run.com.

Monika Strojny

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0