HomeRynek outdoor

SKYLOTEC Outdoor: Forged in the Alps – nowa era dobrze znanej legendy

Przez blisko 40 lat Climbing Technology było jedną z najbardziej lubianych i szanowanych marek w polskim środowisku wspinaczkowym i alpinistycznym. Karabinki, przyrządy, kaski, raki, lonże via ferratowe – sprzęt z charakterystycznym logo CT towarzyszył tysiącom wspinaczy na ich najważniejszych drogach. Dziś ten rozdział nie kończy się, lecz wchodzi na zupełnie nowy poziom. W 2025 roku SKYLOTEC ogłosił pełną integrację Climbing Technology ze swoją marką. Od 2026 roku cała kolekcja outdoorowa działa pod wspólnym szyldem SKYLOTEC Outdoor.

Alpejskie DNA w nowej odsłonie

„Forged in the Alps” to nie jest kolejny marketingowy slogan. To dokładne opisanie tego, skąd pochodzi sprzęt. Lombardzkie Cisano Bergamasco, gdzie od dekad produkowano produkty Climbing Technology, pozostaje sercem produkcji. Europejska fabryka, europejscy pracownicy, europejska kontrola jakości – to wartości, które w dzisiejszych czasach nabierają szczególnego znaczenia. SKYLOTEC, niemiecka firma rodzinna z wieloletnim doświadczeniem w profesjonalnym sprzęcie do pracy na wysokości, od 2021 roku stopniowo integrowała CT w swoją strukturę. Teraz ten proces dobiegł finału. Dwie silne marki o podobnej filozofii – maksymalnej niezawodności i skupieniu na użytkowniku – stały się jedną.

Najpopularniejsze modele CT pozostają w ofercie Skylotec (często pod tymi samymi nazwami) (fot. Skylotec / K. Dell’Orto)

Pojawiają się nowe produkty i udoskonalone serie (m.in. sprzęt zimowy ASGARD i ASTRA, nowe lonże via ferratowe) (fot. Skylotec / K. Dell’Orto)

To nie jest „rebranding dla rebrandingu” (fot. Skylotec / K. Dell’Orto)

Co się zmienia, a co pozostaje?

Dla użytkowników najważniejsze informacje są następujące:

  • Najpopularniejsze modele pozostają w ofercie (często pod tymi samymi nazwami).
  • Zmienia się przede wszystkim logo i identyfikacja wizualna.
  • Jakość, parametry techniczne i charakter sprzętu zostają zachowane – a w wielu przypadkach zostaną jeszcze rozwinięte.
  • Pojawiają się nowe produkty i udoskonalone serie (m.in. sprzęt zimowy ASGARD i ASTRA, nowe lonże via ferratowe).

To nie jest „rebranding dla rebrandingu”. To strategiczne wzmocnienie marki, która zyskuje większe zaplecze technologiczne, inwestycyjne i produkcyjne, jednocześnie zachowując to, co zawsze było w niej najlepsze – alpejski charakter i praktyczną użyteczność.

Zmienia się przede wszystkim logo – na Skylotec – i identyfikacja wizualna (fot. Skylotec)

Jakość, parametry techniczne i charakter sprzętu zostają zachowane – a w wielu przypadkach zostaną jeszcze rozwinięte (fot. Skylotec)

Większa siła, ten sam szacunek do gór

Kai Rinklake, CEO SKYLOTEC, podkreśla, że nie ma podziału na „sprzęt dla amatorów” i „sprzęt dla profesjonalistów”. Są tylko ludzie, dla których wyzwaniem jest wysokość – czy to dla sportu, czy dla pracy. I wszyscy zasługują na sprzęt najwyższej klasy.Dla polskiego rynku to bardzo dobra wiadomość. Marka, którą wspinacze już od lat darzyli zaufaniem, zyskuje jeszcze mocniejsze wsparcie. Stabilniejsza dostępność, szerszy rozwój produktów i pewność, że sprzęt nadal będzie produkowany tam, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesną precyzją. SKYLOTEC Outdoor to nie koniec historii Climbing Technology. To jej najbardziej dojrzały i ambitny rozdział.

Informacja prasowa Skylotec Outdoor

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0