Dziabki przed Komisją Europejską

Sukcesem skończyła się walka o czekany i dziabki toczona przed Komisją Europejską przez European Outdoor Group (EOG) i producentów sprzętu.

Tory biurokratyczych decyzji Komisji Europejskiej podążają czasami dziwnymi i niespodziewanymi drogami. Pomimo, że taki sprzęt jak: śruby lodowe, uprzęże czy karabinki już dawno uzyskał kategorię PPE (Personal Protective Equipment), to Komisja przez trzy lata wzbraniała się z dopisaniem do tego zestawu czekanów. A przecież każdy zimowy wspinacz może z czystym sumieniem stwierdzić, że od tej części ekwipunku często zależy bardzo dużo…

Czy czekan służy bezpieczeństwu?Czy czekan służy bezpieczeństwu?

Europejscy producenci (DMM, Petzl Charlet, Grivel, CAMP i Edelrid), potrzebowali interwencji EOG i Federation of European Sporting Goods Industries (FESI), by ich produkty mogły być wpisane przez CEN (European Committee for Standardization) do normy EN 13089 określającej wymagania dla sprzętu górskiego.

Przed CEN właściwości zabezpieczających czekanów bronili Mark Held (sekretarz generalny EOG), Antonio Codega (C.A.M.P.) i wspinacz Alan Hinkes. Skupili się, wspierając się filmem, na zastosowaniu czekanów jako punktów stanowiskowych, co ostatecznie przekonało przedstawicieli CEN i ten rodzaj sprzętu uzyskał kategorię III w klasyfikacji PPE. Po tej decyzji Mark Held powiedział:

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że tak ważna instytucja przyjęła nasze argumenty i możemy teraz dokończyć proces właściwego sklasyfikowania czekanów. EOG mocno reprezentuje całą branże outdoor i cieszymy się, że mogliśmy rozwiązać ten problem. Mamy nadzieję, że to rozstrzygnięcie szybko doprowadzi do szybkiego zatwierdzenia ppoprawionej normy EN 13089.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0