Polscy himalaiści założyli bazę pod Manaslu

Baza gotowa. Mamy tu 3 metry śniegu, ale udało się – donosi Jerzy Natkański – kierownik wyprawy unifikacyjnej Polskiego Związku Alpinizmu na Manaslu – piąty szczyt świata.

Himalaiści wyruszyli do Nepalu 13 kwietnia. Z Katmandu udali się samolotami Samagaon a następnie, po kilkudniowej aklimatyzacji, przeszli w karawanie, w kierunku bace camp. 

Wyprawa w składzie: Jerzy Natkański – kierownik wyprawy, Rafał Fronia, Andrzej Bargiel, Grzegorz Borkowski, Jarosław Gawrysiak, Kamil Grudzień i Piotr Snopczyński prowadzona jest w ramach programu „Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015”, którego honorowym patronem jest Bronisław Komorowski – Prezydent RP.

Wyprawę finansuje Ministerstwo Sportu i Turystyki, Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki. Sprzęt uczestnikom ekspedycji zapewnia HiMountain.

Polscy himalaiści będą wspinać się drogą klasyczną czyli północno wschodnią ścianą. Baza wyprawy znajdzie się na lodowcu na wysokości około 4 800 m n.p.m. Powyżej bazy, himalaiści planują założyć 3 obozy pośrednie: C1 – 5600 m n.p.m., C2 – 6800 m n.p.m., C3 – 7200 (7400) m n.p.m. 

Wspinaczka będzie odbywać się w zespołach 3, a w ostateczności 2. osobowych. Celem ubezpieczenia drogi wspinaczkowej i powrotu zamierzamy zaporęczować najtrudniejsze miejsca linami 6 i 7 mm o łącznej długości 600 m, a także będziemy przygotowani na ubezpieczenie grani szczytowej (lina 5 mm) – mówił przed wyjazdem Jerzy Natkański. – W związku z przewidywanymi dużymi opadami śniegu, jesteśmy przygotowani na odnawianie zaporęczowania drogi, a także na ewentualność przysypania obozów, czy ich zniszczenia – dodał kierownik wyprawy. 

Każdy zespół działający powyżej bazy będzie zaopatrzony w łączność radiową i pozycjoner GPS (cała droga będzie zapisana w postaci śladu a miejsca obozów i punktów newralgicznych w postaci waypointów). Zespół będący najwyżej będzie posiadał łączność satelitarną (na wypadek utraty łączności radiowej), stałą łączność satelitarną z krajem posiadać będzie baza (telefony satelitarne i łączność mailowa). 

W niższych partiach góry himalaiści zamierzają wykorzystywać rakiety śnieżne i narty skitourowe. Program wyprawy nie przewiduje zjazdu ze szczytu Manaslu na nartach przez któregokolwiek z uczestników. 

Całość drogi będzie otrasowana traserami odblaskowymi na wypadek poruszania się nocą, a miejsca obozów (umiejscowienie namiotów) będą otrasowane wysokimi traserami. Akcja górska będzie koordynowana z bazy a w celu jej poprawnego przeprowadzania himalaiści będą codziennie otrzymywać meldunki pogodowe, które pozwolą zaplanować działania na 3-4 dni do przodu.

Uczestnicy wyprawy nie będą używali tlenu z butli. Do ewentualnych celów ratunkowych wyprawa będzie wyposażona w worek Gamova oraz tlen ratunkowy wynoszony do najwyższego obozu. 

Manaslu jest ósmym co do wysokości ośmiotysięcznikiem, według pomiarów ma on 8156 m n.p.m., chociaż w niektórych źródłach pojawia się również wysokość 8 163 m. Tak jak Everest od zawsze uważany był za górę Brytyjczyków, tak Manaslu nosi miano góry Japończyków, którzy zdobyli ją 9 maja 1956 roku, po dwóch wcześniejszych nieudanych próbach (1953, 1954) i rekonesansie w 1952 r.

Informacje i zdjęcia z wyprawy są dostępne na: www.polskihimalaizmzimowy.pl oraz www.fundacjakukuczki.pl

Patrycja Konopka

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0