Targi Kielce Sport-Lato 2011 – podsumowanie

W dniach od 4 do 6 sierpnia odbywały się Targi Kielce Sport-Lato 2011. W imprezie wzięło udział ponad 100 wystawców z Litwy, Hiszpanii, Niemiec, Słowacji, Austrii i Polski. Branża outdoorowa niemal w całości zaprezentowała się w nowoczesnej, niedawno oddanej do użytki hali E, gdzie wystawiły się 52 firmy, czyli mniej-więcej połowa wszystkich targowych wystawców. To zaś oznacza, że outdoor ma swoją silną reprezentację na kieleckiej imprezie.

Targi Kielce Sport-Lato 2011, hala "outdoorowa" (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, hala “outdoorowa” (fot. 4outdoor.pl)

Nie istnieje termin idealny

Targi w tym roku po raz pierwszy odbyły się tak wcześnie, czyli na początku sierpnia, co jest ukłonem organizatorów w stronę sugestii wystawców. Termin wystawy od kliku lat był dla firm outdoorowych kwestią sporną, i jak się okazuje po minionej edycji – nadal taką pozostanie.

Jak zawsze targi są za późno, ale trudno w tym przypadku o konsensus. Przesunięcie terminu jeszcze wcześniej byłoby problematyczne ze względu na niemiecka imprezę OutDoor Show, która w tym roku odbyła się w dniach 14-17 lipca. Między jednymi a drugimi targami był zatem odstęp trzech tygodni. Rodzi to pewne pole do terminowego manewru, jednak tak naprawdę niewielkie.

W przyszłym roku sytuacja prawdopodobnie będzie analogiczna: niemieckie targi odbędą się w dniach 12-15 lipca, a Targi Kielce Sport-Lato 2012 zapewne będą miały miejsce na początku sierpnia (wciąż trwa ustalanie daty).

Targi Kielce Sport-Lato 2011, biznesowe rozmowy na stoisku Alpinusa (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, biznesowe rozmowy na stoisku Alpinusa (fot. 4outdoor.pl)

Pojawiały się także pomysły żeby targi outdoorowe połączyć z rowerowymi. Choć idea ta jest ciekawa ze względu na bliższe powiązanie obu branż (co oczywiste rowery są bliższe outdoorowi niż fitness), to jednak niemożliwe z tego powodu, że targi rowerowe odbywają się jesienią (w tym roku w dniach od 7 do 9 października). To już jest zdecydowanie za późno dla wystawców outdoorowych.

W tym roku w przypadku wielu firm zamówienia zostały złożone do końca lipca. Tym sposobem targi dla nich są wydarzeniem wyłącznie towarzysko-wizerunkowym. Być może więc rozwiązaniem jest skupienie się na targach na tych aspektach, które w przyszłości przekują się na zamówienia przed targami i pozyskanie nowych klientów.

Mniej wystawców, liczba odwiedzających jak w ubiegłym roku

Podczas targów nie dało się nie zauważyć powszechnego niezadowolenia z powodu pustek między stoiskami i na stoiskach. Hale raczej nie tętniły życiem, nie można też powiedzieć, że odwiedzający tłumnie szturmowali stoiska zapracowanych wystawców.

Targi Kielce Sport-Lato 2011, hala "outdoorowa" (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, hala “outdoorowa” (fot. 4outdoor.pl)

Żeby nie być gołosłownym warto przywołać cyfry. W ubiegłym roku na letnich targach wystawiło się 150 firm z 8 krajów. W tym roku było ich już tylko 114 z 6 krajów. Na Targach Kielce Sport-Lato 2010 w hali outdoorowej D wystawiło się 77 wystawców, przy czym część firm z naszej branży miało swoje stoiska w innych halach. Na tegorocznych targach w hali E wystawiły się 52 firmy i podobnie – część outdoorowych marek miało stoiska także w innych halach. W każdym razie różnica jest wyraźna, a tegoroczne targi były słabiej obsadzone niż poprzednia edycja. Warto sobie to uświadomić i zastanowić się co mogło być przyczyną tego stanu rzeczy.

Targi Kielce Sport-Lato 2011, stoisko firmy Agnen Sport (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, stoisko firmy Agnen Sport (fot. 4outdoor.pl)

Wiele firm nie pojawiło się w tym roku. Należy do nich m.in. HBMM, dystrybutor marek takich jak Fjallraven i Hanwag, MJ Sport, dystrybutor Arc’teryxa, 5.10 i Bergansa, Konimpex Plus (dystrybutor m.in. marki Feel Free, Chiruca, Lizard, Kayland), Sudetica Verticalia (m.in. Tilak, Saltic, Ravelitik, Sir Joseph), Nordhorn, czy Uni-Sport (dystrybutor Mammuta, Singing Rock i Mountval). Na wystawienie się na tragach nie zdecydowała się także Columbia i Icebreaker, które swoje showroomy zorganizowały w hotelu stojącym obok targowego kompleksu.

Początkowo zastanawialiśmy się czy w ogóle przyjeżdżać do Kielc, ostatecznie jednak wybraliśmy formę prezentacji w sali konferencyjnej w hotelu. Póki co wystawienie się na targach w Polsce jest dla nas nieopłacalne, może gdyby targi były bardziej prestiżowe, to ponieślibyśmy te koszty, jednak w tej sytuacji wolimy nasz niewielki budżet przeznaczyć na bardziej efektywne działania. Poza tym wszystkie zamówienia zrobiliśmy już do końca lipca – mówi Ladislav Masek, Area Sales Manager Eastern Europe w Icebreaker. – Byłem na halach około 2 godziny i stoiska są fajne, jednak na targach jest pusto. To nie jest jednak tylko sytuacja Polski, podobnie dużo mniej odwiedzających niż zwykle było na targach OutDoor w Niemczech. Także nasze letnie targi Sport-Prague zmieniają swoje oblicze, powoli wycofują się z outdooru, stając się targami sportowymi. Zima w outdoorze wygląda dużo lepiej – podsumowuje.

Jeśli zaś chodzi o odwiedzających, to jak podają organizatorzy targów ich liczba była zbliżona do ubiegłorocznej, przekraczając 2 tys. osób. Wśród nich znalazło się kilkuset przedstawicieli firm branżowych, w tym hurtowników i sklepów. Organizatorzy są dobrej myśli:

Targi Kielce Sport-Lato mogę zaliczyć do udanych. Wcześniejszy termin targów był dla branży outdoorowej bardzo trafnym posunięciem. Wiele firm podsumowało targi jako bardzo udane, a na stoiskach obecnych było dwukrotnie więcej sklepów. Jestem pewny, że początek sierpnia w przyszłym roku też na pewno będzie dobrym terminem dla branży – mówi Grzegorz Figarski, dyrektor projektu Targi Kielce Sport-Lato.

Targi sportowo-outdoorowe?

Obserwując kryzys letnich imprez wystawienniczych branży outdoor w Polsce i za granicami być może warto pomyśleć nad tym co zrobić żeby rozruszać nieco tego typu wystawy. A można wiele – np. postarać się przyciągnąć dziennikarzy spoza branży, czy dotrzeć do nawet najmniejszych sklepów outdoorowych i zaproponować im ciekawy program imprezy, w której znalazłyby się wymierne dla nich korzyści, takie jak szkolenia, czy sportowe i branżowe atrakcje. Możliwość poszerzenia swoich umiejętności dotyczących prowadzenia i rozwoju firmy, współpracy z detalistami, czy poszerzenie informacji na temat rynku outdoorowego i panujących w nim trendów z pewnością przyciągnęłoby rzesze chętnych.

Uważam, że ta edycja targów letnich jest najgorsza od wielu, wielu lat. W związku z tym, iż branża outdoorowa jest raczej hermetyczna, a ilość nowo otwieranych sklepów nie jest oszałamiająca na targach raczej nie pozyskujemy nowych klientów. Czas targów wykorzystujemy głównie po to, aby spotkać się z naszymi obecnymi klientami, zaprezentować nową kolekcję, porozmawiać o problemach, windykacji itp. – mówi Krzysztof Kołek, dyrektor Hannah Poland. – Przyjazd klienta na targi wiąże się jednak z kosztami (paliwo, hotele, dieta oraz zorganizowanie zastępstwa w sklepie), dlatego też klient domaga się tego, aby jeżeli jest taka możliwość, dokonać prezentacji nowej kolekcji na miejscu w sklepie i wówczas jego obecność na targach nie jest konieczna. W związku z powyższym uważam, że targi powinny być bardziej atrakcyjne dla klientów (i nie mam tutaj na myśli kolejnej imprezy). Podczas targów POG organizuje szkolenia dla sklepów internetowych i moim zdaniem jest to słuszny kierunek. W celu przyciągnięcia, uatrakcyjnienia targów można zorganizować np. miasteczko namiotowe, w którym możliwe byłyby testy namiotów, śpiworów oraz innych akcesoriów – dodaje.

Tymczasem wystawcy i odwiedzający z branży outdoor mieli do dyspozycji jedynie szkolenie przygotowane przez Polish Outdoor Group i dwie ścianki wspinaczkowe, na których można było się w wolnej chwili rozruszać: Wall Be Safe firmy Polferro oraz ściankę na stoisku firmy Summit. Organizatorzy targów wyraźnie stawiają na fitness – tu atrakcji nie brakowało. Głównymi punktami programu były dwa wielkie wydarzenia – konwencja fitnessowa FitStyle Summer i Maraton FitDance. 

Targi Kielce Sport-Lato 2011, przenośna ściana wspinaczkowa Wall Be Safe (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, przenośna ściana wspinaczkowa Wall Be Safe (fot. 4outdoor.pl)

To jedyne outdoorowe targi jakie mamy w Polsce, o ich jakości decydują nie tylko organizatorzy, ale także wystawcy. Skoro obowiązujący status quo nie odpowiada wystawiającym się firmom można wspólnymi siłami coś tu zmienić.

Nie wszystkie firmy jednak nudziły się na swoich stoiskach. Do mocno zapracowanych należały m.in. Raven Outdoor czy Fordex. Kluczem do sukcesu okazało się solidne przygotowanie do targów, zaproszenie klientów i umówienie się z dużym wyprzedzeniem na spotkania. Jak się okazuje to jedyne wyjście, gdyż przy niewielkiej frekwencji na nowych klientów, którzy przypadkiem zabłąkaliby się na stoisko, raczej trudno było liczyć.

Naszą strategią jest wcześniejsze umawianie spotkań, wysyłanie zaproszeń, do tego na stoisku zorganizowaliśmy konkurs, w ramach którego nasi klienci mogli codziennie wygrać 5 kamizelek marki Berghaus. Dlatego też nie mogliśmy, zwłaszcza w pierwsze dwa dni targowe, narzekać na ilość klientów odwiedzających nasze stoisko – mówi Jędrzej Chmurzyński, Brand Manager marki Berghaus w Polsce. – Przyśpieszenie terminu targów to był bardzo dobry pomysł, jesteśmy mile zaskoczeni poziomem przedzamówień mimo znacznego przyspieszenia terminów zbierania preorderów. Jeśli chodzi o nowych klientów, to było ich bardzo mało, a to oznacza, że na rynku obecnie powstaje bardzo mało nowych sklepów. Rozważamy też zmianę formuły naszych letnich spotkań z klientami. Najważniejsi partnerzy i tak przyjeżdżają do nas do poznańskiego showroomu, dlatego myślimy nad jednym dużym spotkaniem dla wszystkich klientów, które trwałoby 2-3 dni – dodaje.

Debiutujące marki i produkty

Z chmurnymi minami niektórych polskich wystawców zdecydowanie kontrastowało stale uśmiechnięte oblicze Alexa Kornprobsta, export managera niemieckiej marki Schöffel, która na kieleckich targach szukała biznesowego partnera. Urzędujący na stoisku Sports-Contacts i ispo Alex był cały czas zajęty rozmowami, można więc mieć nadzieję, że któraś z nich przekuje się we współpracę marki z polskim dystrybutorem. I pomimo mało pozytywnych targowych nastrojów, optymizmem napawa myśl, że zarówno Schöffel jak i Patagonia (która również szuka na polskim rynku partnera) widzą polski rynek outdoorowy jako atrakcyjną przestrzeń dla swojej ekspansji.

Póki co na targach był tylko przedstawiciel marki Schöffel, na jej stoisko musimy jeszcze poczekać. Inaczej było w przypadku debiutującej na polskim rynku amerykańskiej marki Outdoor Research, której dystrybucji podjęła się krakowska firma Kvapi. OR jest producentem odzieży i sprzętu outdoorowego, a także akcesoriów, takich jak czapki czy wodoszczelne torby.

Targi Kielce Sport-Lato 2011, zapracowane stoisko Outdoor Research (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, zapracowane stoisko Outdoor Research (fot. 4outdoor.pl)

Targi dla nas zakończyły się sukcesem. Po pierwszych dwóch tygodniach na rynku jeszcze mało znana marka już otrzymała w konkursie targowym wyróżnienie za kurtkę Helium II. Wiemy jednak, że to dopiero początek. Jest zainteresowanie marką, zwłaszcza wśród największych sklepów, ale trudno powiedzieć jak to przełoży się na zamówienia. Tego dowiemy się dopiero po targach. Mamy bardzo szeroka kolekcję, każdorazowa prezentacja oferty trwa ponad godzinę – mówi Marcin Marzec, manager marki Outdoor Research w Polsce. – Ruch na targach był niewielki, nie było zwłaszcza małych sklepów, z mniejszych miejscowości, a to one budują pozycję marki, która dzięki nim jest rozlokowana w całym kraju – podkreśla.

Firma Raven Outdoor zadebiutowała natomiast z brytyjską marką Powertraveller, którą ma w portfolio od początku sierpnia. Jak zapewnia Bartłomiej Klocek z Raven Outdoor: Jest duże zainteresowanie nową marką, większość współpracujących z nami sklepów będzie miało produkty Powertrawel w swojej ofercie.

Firma produkuje panele słoneczne, które mogą być przydatne w podróży. Na kieleckich targach marka została wyróżniona w kategorii Innowacje techniczne za produkt Power Monkey Extreme.

Raven Outdoor po raz pierwszy wystawił się także z marką Aku, którą kilka miesięcy temu przejął od Pakera. Paker szybko zapełnił wolne miejsce podejmując współpracę z marką Garmont, którą wcześniej dystrybuowała na polskim rynku firma Mount, właściciel HiMountain. W portfolio Pakera Garmont znajduje się od targów OutDoor Show.

Po sześciu latach przerwy na polski rynek wróciła austriacka marka produkująca obuwie – Dachstein. Dystrybutorem marki w Polsce jest firma AMP Polska z Częstochowy, która zajmuje się także m.in. marką Source i Fuse.

Targi Kielce Sport-Lato 2011, stoisko marki Dachstein (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, stoisko marki Dachstein (fot. 4outdoor.pl)

Dachstein to solidna, austriacka marka, w której produkty głęboko wierzymy. Wszystkie buty produkowane są w Europie, a oferta marki będzie dostępna w polskich sklepach od tej zimy – mówi Mariusz Siulczyński, prezes AMP Polska. – Na tragach mamy bardzo pozytywny odbiór, siła marki działa, klienci cały czas pamiętają buty Dachstein – dodaje.

Na targach wystawiła się słowacka marka Zajo, która podobnie jak Schoeffel i Patagonia szuka w Polsce biznesowego partnera. Zajo również może powiedzieć o sukcesie – stylowe stoisko marki zostało docenione przez jury targowych nagród i otrzymało Medal Targów Kielce.

Targi Kielce Sport-Lato 2011, stoisko marki Zajo (fot. 4outdoor.pl)Targi Kielce Sport-Lato 2011, stoisko marki Zajo (fot. 4outdoor.pl)

Na kieleckich targach prezentowano nowości na sezon wiosna/lato 2012. Wśród produktów wystawianych na stoiskach wiele zasługuje na uwagę. W najbliższym czasie poświęcimy im odrębny tekst, skupiający się wyłącznie na najciekawszych, naszym zdaniem, nowościach na przyszły sezon.

Aneta Żukowska

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0