Monkey’s Grip w oczekiwaniu na licencję – wywiad

Polski producent technicznych rękawic – Monkey’s Grip jest wciąż młodą marką, która zadebiutowała na rynku w 2008 roku. Od tego czasu marka zyskała popularność i udoskonaliła swoje produkty. O nowościach i planach Monkey’s Grip na przyszłość rozmawiamy z Wojciechem Krzyżowskim.

Monkey’s Grip, rękawice YetiMonkey’s Grip, rękawice Yeti

Artur Szachniewicz (4outdoor.pl): Monkey’s Grip jest wyjątkową marką, której produkty zyskują sobie zwolenników pomimo, że nie są szeroko dostępne. Co stoi na przeszkodzie w pełnym wejściu na rynek?

Wojciech Krzyżowski (Monkey’s Grip): Jesteśmy młodą marką skupioną na wysokiej jakości naszych produktów. To zaś można uzyskać stosując najwyższej jakości półprodukty. Obecnie nasza produkcja jest zbyt mała aby uzyskać licencję na materiały z których szyjemy. Jednocześnie nie chcemy wejść pełną parą na rynek nie posiadając licencji. Jest to swego rodzaju kwadratura koła.

Gore-Tex ma duże wymagania względem licencjobiorców.

Tak. Przede wszystkim liczy się wysoka jakość końcowego produktu i niezawodność konstrukcji. Dlatego od początku naszej kolekcji raczej pracujemy nad udoskonaleniem wzorów, niż nad wprowadzeniem nowych modeli.

Rzeczywiście zestaw modeli jest podobny do tego, o którym pisaliśmy w 2009 roku. Jakie zmiany w nich zaszły?

Na przykład rękawice PowerLoad mają już swoją trzecią wersję. Pierwsza miała prowadzone zewnętrznie szwy, posiadała wzmocnienie na palcach, które ograniczały precyzję i czyniły rękawice nieco sztywną. Wpływ na sztywność i relatywnie słabe dopasowanie miała też metoda implementacji membrany. Obecnie inaczej szyjemy skórzane elementy rękawicy. Pozbyliśmy się usztywniających elementów na palcu wskazującym, zadbaliśmy o lepsze dopasowanie. Membranę wklejamy punktowo, co przełożyło się na to, że rękawica przylega lepiej do dłoni. Dzięki temu, że zastosowano mniej punktów klejenia jest bardziej elastyczna i daje pewniejszy chwyt. Przekonstruowaliśmy także mankiet. Dodaliśmy tasiemkę zabezpieczającą przed zgubieniem, pętle transportową na palcu, wzmocnienie na dłoni przydatne przy kontroli liny podczas zjazdu. Podobnie jak większość renomowanych producentów stosujemy kevlarową nić w miejscach gdzie podczas zjazdu szew narażony jest na wysokie temperatury.

Monkey’s Grip, rękawice Power LoadMonkey’s Grip, rękawice Power Load

Różnice pomiędzy wersjami tego modelu widać na pierwszy rzut oka.

Tak to prawda. Obecnie testujemy wszystko i otrzymujemy bardzo pozytywny feedback od testerów.

Czy można liczyć na rozszerzenie Waszej oferty, np. o lekką rękawicę wykonaną z materiału typu softshell, ze skórzaną dłonią, przeznaczoną do trudnej wspinaczki zimowej?

Testowaliśmy taki model wykonany z Gore Windstopper Soft Shell, o wnętrzu dłoni wykonanym z koziej skóry i długim mankiecie. Lekki, niedocieplony model. Niestety ogranicza nas dostęp do materiałów. Pracujemy także nad modelem do drytoolingu oraz – w dalszej przyszłości – nad modelami narciarskimi. 

Kiedy planujecie wprowadzenie tych modeli na rynek?

Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego to w przyszłym sezonie zimowym. Mamy wiele pomysłów, naprawdę wiemy jak szyć rękawice i wiemy co chcemy osiągnąć. Bazujemy na informacji od użytkowników. Na wszystko potrzeba jednak czasu, szczególnie, że skupiamy się na jakości produktów.

A zatem zamierzacie konkurować z największymi w tej kategorii produktów?

Tak i mamy duże szanse na sukces. Nasze modele nie odbiegają jakością, a cena jest dużo bardziej przystępna.

Monkey’s Grip, rękawice Neo IIMonkey’s Grip, rękawice Neo II

Jak wygląda dystrybucja Waszych produktów?

Stale nawiązujemy współpracę z mniejszymi sklepami outdoorowymi, które akceptują nasze niewygórowane marże. Obecnie produkty Monkey’s Grip są dostępne w sklepach i punktach we Wrocławiu, Jeleniej Górze, Rybniku, Nowym Targu (Montano) oraz Bielsku (Centrum Wspinaczkowe Totem).

Współpracujemy również z polskimi organizacjami, takimi jak kluby wysokogórskie i GOPR, realizując dla nich zamówienia grupowe.

Jednak naszym największym kanałem sprzedażowym jest internet i sprzedaż detaliczna. Niebawem uruchamiamy sklep internetowy i chcemy wprowadzić nowy model wysyłki dla klientów niepewnych tego, który rozmiar wybrać, tak żeby mogli przymierzyć kilka rozmiarów i odesłać nam rękawice, które im nie pasują. Mowa tu o wysyłce kilku par za kaucją.

Czy w przyszłości planujecie rozszerzyć Wasz zasięg także poza granicę Polski?

Tak, to nasz dalekosiężny plan. Spróbujemy zacząć już w przyszłym roku od Norwegii, Niemiec i Ukrainy.

Życzę Wam więc powodzenia i dziękuję za rozmowę.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0