Relacja prosto z serca Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę

To był mój pierwszy start w zawodach biegowych odbywających się w stylu alpejskim, i zarazem pierwszy bieg z cyklu Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg pod Górę.

Jednocześnie, jak dotąd chyba była to jedyna edycja w której zawodnicy zostali pozbawieni możliwości brodzenia w śniegu. Pogoda była niemal letnia a temperatura na mecie sięgała 15 stopni Celsjusza, co przy bezwietrznej aurze pozwalało cieszyć się z przebywania w górach.

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - meta biegu (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – meta biegu (fot. 4outdoor.pl)

Do Zakopanego ekipa 4outdoor.pl przybyła już w piątek. Wieczorem byliśmy już w kwaterze nieopodal Ronda im. Jana Pawła w Kuźnicach, by rankiem dnia startowego, tym łatwiej odprawić przedstartowy rytuał. Czyli udać się do biura zawodów w celu weryfikacji i po odbiór numeru wraz z pakietem startowymi, następnie już tylko raczyć się rosnącymi dawkami przedstartowego stresu.

Pakiet startowy oprócz numeru startowego zawierał także techniczną koszulkę biegową z Polartec® Power Dry, obrandowaną logo głównych sponsorów i logotypem imprezy. W koszulce tej wystartowała co najmniej trzecia część uczestników biegu.

Wyliczając dalej zawartość pakietu: para skarpetek biegowych Nordhorn, chusta wielofunkcyjna z logo biegu, baton energetyczny, talon na posiłek po startcie, kupon upoważniający do 20% zniżki w sklepach Alpin Sportu – niestety kupon był ważny tylko podczas weekendu 20-21 października. Ponad to uczestnicy mieli także zagwarantowany zjazd kolejką linową z Kasprowego Wierchu i darmowe wejście na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Zawodnicy, którzy dopełnili formalności w biurze zawodów, mogli czekać na start przeglądając ofertę sklepu Alpin Sportu i buty marki Asics, wystawiającej specjalnie z okazji biegu swoje co popularniejsze modele.

Około 40 minut przed startem coraz to rosnąca grupka biegaczy rozgrzewała się w okolicach ronda, pobliskie chodniki zaroiły się od kolorowo ubranych ludzi truchtających, skaczących rozciągających się, machających rękami nogami i czym jeszcze się dało. Rozproszona grupka zaczęła konsolidować się najpierw w mały, a potem coraz większy tłumek gęstniejący za linią startu.

Organizatorzy wpuszczali zawodników w strefę startu pojedynczo, spisując ich numery startowe. Pamiętam, że ustawiłem się w 2/3 stawki i, co prawda zdając sobie sprawę że „godzina zero” jest tuż tuż, to jednak uwiedziony chaosem i rozluźnieniem stawki dałem się zaskoczyć wystrzałowi startera. Nie tylko ja zresztą, gdyż w momencie startu rozmowy zostały urwane w pół słowa i chyba tylko czołówka ustawiona w pierwszej linii odliczała sekundy do rozpoczęcia biegu. 

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Start (fot. Adam Brzoza/Polartec)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Start (fot. Adam Brzoza/Polartec)

Cała reszta oczekiwała grupowego, chóralnego odliczania ostatnich 10 sekund do startu. Niemniej stało się, i już wszyscy rozpoczęliśmy bieg.

Zawodnicy ubrani w lekkie startowe koszulki na ramiączkach biegną na razie ramię w ramie z tymi którzy jakoby niedowierzali letniej pogodzie i biegli w długich getrach, niektórzy z lekkimi biegowymi plecakami.

Gros uczestników tym razem zostawiło trailowe buty w domu i biegło w butach szosowych, a czołówka w lekkich startowych modelach trailowych.

Tempo już na pierwszych kilkuset metrach rozciągnęło stawkę. Ja niestety, spaliłem start i wyrwałem zbyt szybko do przodu. Tempo nie był szybkie samo w sobie, było w sam raz na taki dystans ale nie na taki dystans na tej trasie. Odbiło się to niemiłosiernie w drugiej części biegu, gdzie każdy krok był wyzwaniem i spotykał się z oporem woli. Jedyne co rwało się do przodu to serce zmuszone do maksymalnego wysiłku, szukające sobie miejsca w klatce piersiowej.

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę -  zawodnicy na ostatniej prostej biegu (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – zawodnicy na ostatniej prostej biegu (fot. 4outdoor.pl)

Po wbiegnięciu do Tatrzańskiego Parku, trafiliśmy na zalegające po nocy zimne powietrze, które przynajmniej mi uprzykrzyło bieg. Wystartowałem w koszulce z krótkim rękawem i krótkich spodenkach. Nogi produkowały tyle ciepła, że nie czułbym zimna choćby był i mróz, niemniej nieosłonięte ręce dostały w kość i zgrabiałe z zimna palce dokładały się do ogólnego dyskomfortu. Dopiero ponad górną granicą lasu udało mi się je rozgrzać. Miałem wrażenie, że cała krew stara się utrzymać w ruchu nogi i tam tylko krąży.

Ulegając narastającemu zmęczeniu, tuż przed Myślenickimi Turniami musiałem wejść w szybki ale jednak marsz. Niestety powyżej tego punktu byłem już głównie wyprzedzany, a biec mogłem tylko na rzadkich wypłaszczeniach trasy i krótszych, żwawych podbiegach.

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę 2012 - Daniel Wosik, miejsce drugie, z czasem 51:30 (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę 2012 – Daniel Wosik, miejsce drugie, z czasem 51:30 (fot. 4outdoor.pl)

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Marcin Świerc - miejsce trzecie, z czasem 52:50 (fot. 4outdoor.plPolartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Marcin Świerc – miejsce trzecie, z czasem 52:50 (fot. 4outdoor.pl

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Michał Matrejek z Raven Outdoor, czyli Marmot Fun Team (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Michał Matrejek z Raven Outdoor, czyli Marmot Fun Team (fot. 4outdoor.pl)

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Michał Sojka z The North Face na ostatniej prostej (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Michał Sojka z The North Face na ostatniej prostej (fot. 4outdoor.pl)

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Piotr Hercog z Salomon Suunto Team (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Piotr Hercog z Salomon Suunto Team (fot. 4outdoor.pl)

Dłuższe i wytężające wytrzymałościowo fragmentu podbiegu były pokonywane marszem. Pod koniec trasy nawet na trawersach na których planowałem biec, a które są niemal płaskie i stanowią dużą część ostatniego odcinka trasy, musiałem także iść marszem i to takim, który z trudem nazwałbym żwawym. Mimo wszystko, kilku turystów, którzy wyszedłszy na szlak długo przed naszym startem zaplątali się na zamkniętej trasie, udało mi się wyprzedzić 🙂

W zasadzie większość zawodników mojej grupy zdawała się czuć i zachowywać tak samo jak ja. W tej bezwietrznej pogodzie ciężkie oddechy biegaczy zagłuszało tylko potężne tętno, które dudniło każdemu z nas w uszach.

Kopuła szczytowa Kasprowego Wierchu to było piekło i tylko zawodnicy czołówki odważyli się tam biec, a zdjęcia być może mogą ukazać jak wielkim wysiłkiem fizycznym i chyba także mentalnym każdorazowo obarczona była ta decyzja. Ja, w każdym razie, jak i ci przede mną i za mną, linię mety przekroczyłem w marszu.

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę -  zwycięzca: Andrzej Długosz (50,06) z RMD Montrail Team (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – zwycięzca: Andrzej Długosz (50,06) z RMD Montrail Team (fot. 4outdoor.pl)

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Zwyciężczyni - Izabella Zatorska z Puma Racing Team (59,54) (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Zwyciężczyni – Izabella Zatorska z Puma Racing Team (59,54) (fot. 4outdoor.pl)

Mimo komfortowego ciepła na szczycie, wycieńczony musiałem szybko ubrać lekki polar aby się nie wyziębić. Pokrzepiwszy się batonem energetycznym i napojem izotonicznym, który miała dla mnie w zanadrzu czekająca na szczycie Redaktor Prowadząca 4outdoor.pl, doszedłem do siebie.

Po chwili cierpienia pojawiła się radość, a może nawet euforia. Wielu zawodników trenowało pod ten bieg i wielu poprawiło na tej trasie swoje życiówki. Ja jednak zadowolony byłem z ukończenia biegu z czasem 01:25:25. Start ten potraktowałem trochę zbyt lekko i nonszalancko nie przygotowując się do niego specjalnie.

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Artur Szachniewicz z 4outdoor.pl na ostatnim podbieguPolartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Artur Szachniewicz z 4outdoor.pl na ostatnim “podbiegu”


Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę - Artur Szachniewicz z 4outdoor.pl na ostatnim podbiegu

Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę -  Rafał Tyszkiewicz z Columbia Team po biegu (fot. 4outdoor.pl)Polartec® Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę – Rafał Tyszkiewicz z Columbia Team po biegu (fot. 4outdoor.pl)

Właściwie to już dawno zredukowałem kilometraż i intensywność bieganych treningów. Pobiegłem na zapasie wypracowanym w środkowej części sezonu. Udało się dobiec, ale przyznaję, że trasa jest niesamowicie ciężka i sukcesem jest już utrzymanie biegu do punktu na Myślenickich Turniach. Każdy przebiegnięty metr powyżej stacji kolejki to bohaterska walka.

Wielu zawodników udało się na dół kolejką linowa. Redakcja 4outdoor.pl ciesząc się pogodą postanowiła przetruchtać czerwonym szlakiem do przełęczy pod Kondracką Kopą i dalej zielonym, a potem niebieskim szlakiem przez Kalatówki dostaliśmy się do Kuźnic, by cieszyć się obiadem przygotowanym w barze na rondzie w Kuźnicach – serowano chyba najsmaczniejszy jakie jadłem w ostatnim czasie schab pieczony w sosie i ziemniaki puree. Do picia duży kompot.

Redakcja 4outdoor.pl na tatrzańskim szlakuRedakcja 4outdoor.pl na tatrzańskim szlaku

Po zawodach większość uczestników udała się z powrotem w górę do Kuźnic gdzie odbyła się dekoracja i wręczenie nagród, a także losowanie nagród niespodzianek. Liczący na łut szczęści biegacze mogli posilić się ciastem dostarczonym przez organizatora.

Bieg jest ciężki, jednak wysiłek ten jest chyba uzależniający, bo już planuję start w przyszłej edycji biegu!

Artur Szachniewicz

***

Rekordy trasy w Biegu na Kasprowy 

331 osób wzięło udział w V Polartec® Alpin Sport Tatrzańskim Biegu Pod Górę, który odbył się 20 października br. W tym roku iście wiosenna pogoda powitała w Zakopanem zawodników i kibiców. Zwycięzcy biegu – Andrzej Długosz i Izabela Zatorska pobili rekord trasy.

Zainteresowanie imprezą było ogromne, ponad 700 osób chciało wziąć udział w imprezie ale ze względu na trudność tej trasy organizatorzy musieli ograniczyć liczbę zawodników. Ostatecznie w zawodach startowało 331 osób. Wśród nich była czołówka polskich biegaczy górskich ale także amatorzy, ratownicy górscy i goście z zagranicy. Na starcie pojawili się zawodnicy w różnym wieku – od 17 do 69 lat. Najstarsza zawodniczka Barbara Prymakowska, wzięła udział w zawodach razem ze swoim wnukiem.

W dniu imprezy w Tatrach panowały bardzo dobre warunki pogodowe – świeciło słońce, a termometr wskazywał 13°C. Zawodnicy V Polartec® Alpin Sport Tatrzańskiego Biegu Pod Górę musieli pokonać trasę liczącą 8,5 kilometra, która prowadziła z Ronda Jana Pawła II przez Myślenickie Turnie aż na szczyt Kasprowego Wierchu (1 987 m n.p.m.). Suma przewyższeń na trasie to 1 072 m.

Ten dystans najszybciej pokonał Andrzej Długosz (RMD Montrail Team), który na mecie zameldował się w czasie 50.06,5 i tym samym pobił dotychczasowy rekord Macieja Bierczaka z 2010 roku o ponad minutę. Wsród pań, najszybsza była Izabella Zatorska (Puma Team), która z czasem 59.54,2 również o ponad minutę pobiła rekord Anny Celińskiej z 2010 roku. Bieg był także finałem Montrail Ligi Biegów Górskich, na którą składa się 60 biegów górskich w których uczestniczyło ok. 5 000 zawodników. 

Dla zawodników biorących udział V Polartec® Alpin Sport Tatrzańskim Biegu Pod Górę, przygotowano specjalną, pamiątkową koszulkę wykonaną przez RMD z dzianiny Polartec® Power Dry®. Dzianina ta została stworzona aby utrzymywać wilgoć z dala od skóry i kto zdecydował się w niej pobiec z pewnością nie żałuje.

Pełna lista zwycięzców znajduje się na: www.alpinsport.pl/bieg

Źródło: Polartec

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0