Test spodni PreCip Nanopro Pant marki Marmot

Mają chronić przed deszczem, to ich podstawowe zadanie. Powinny też być cienkie, pakowne i lekkie. Wydaje się, że w związku z tym nie mają prawa być zbyt komfortowe – przyjemne w dotyku, i nie mogą zbyt dobrze „oddychać”. Niestety, to prawda – materiały, które zapewniają dobre parametry wodoodporności, nigdy nie będą przypominały tkaniny z lnu. Są sztywne, nieprzewiewne, szeleszczą i kleją się do skóry. Czy dotyczy to również PreCip Nanopro Pant marki Marmot? W pewnym stopniu tak – nie da się tego uniknąć. Jednak właściwości, jakie oferują te spodnie, są imponujące – to jeden z najlepszych produktów w swojej klasie.

Test spodni PreCip Nanopro Pant marki Marmot

Test

Okres wakacyjny obfitował w zmienne warunki atmosferyczne. Z jednej strony upały, z drugiej – gwałtowne burze. Jak się okazało, ostatnie 3 miesiące stworzyły doskonałe warunki do testów spodni PreCip. Dodatkowych 250 gramów w plecaku to niewielka cena za pewność podczas kilkudniowej wędrówki oraz poczucie komfortu, gdy masy wody skumulowane w chmurach zdecydują się nagle powrócić na Ziemię. Dwoma biegunami warunków, jakie napotkałem podczas testów, były: trwające niecałą godzinę intensywne burze, podczas których temperatura powietrza utrzymywała się powyżej 20 stopni (Beskidy) oraz całodobowe opady, podczas których temperatura spadła w okolice 10-tej kreski (Tatry). Pomiędzy tymi skrajnymi przypadkami, spodni marki Marmot używałem w wielu innych, charakterystycznych dla środowiska górskiego, sytuacjach. Ponieważ podstawowym zastosowaniem spodni przeciwdeszczowych jest trekking, skupiłem się właśnie na tej aktywności. Wiele godzin podchodziłem i schodziłem, raz z cięższym, raz z lżejszym plecakiem. Wiele godzin odpoczywałem w schronisku lub na pniaku, przy szlaku. Rozkładałem w deszczu namiot, przedzierałem się przez zarośla, jadłem jeżyny.

Nieprzemakalność i paroprzepuszczalność

Największą zaletą PreCip Nanopro Pant jest materiał, z którego zostały wykonane. NanoPro™ to poliuretanowa, mikroporowata membrana stosowana przez markę Marmot. Jest to 2,5-warstwowy laminat, czyli taki, w którym membrana jest połączona z tkaniną zewnętrzną, a zamiast podszewki na membranie stosuje się cienką warstwę ochronną (Dry Touch). Nowoczesna technologia laminowania umożliwia osiągnięcie mikroskopijnych porów o 30 proc. mniejszych niż w membranach poprzedniej generacji. Według producenta, technologia ta zapewnia wodoodporność na poziomie 10 000 mm H2O oraz wysoką paroprzepuszczalność – min. 17 000 g H20/m2/24 h.

Test spodni PreCip Nanopro Pant marki Marmot

To jednak „suche” dane, które niewiele nam mówią. W naszych testach laboratoryjnych nowe spodnie okazały się również praktycznie w 100 proc. nieprzemakalne. Dużo trudniej jest to ocenić na szlaku. Tarcie, zgniatanie, zginanie podczas wielogodzinnego marszu może wpłynąć na powyższe parametry. Jednak w żadnym momencie testów materiał nie zaczął „przepuszczać” wody na większych obszarach. Odczucie stałej ochrony przed deszczem jest niepodważalne.

Jedyny dyskomfort, z jakim się spotkałem, pojawiał się na skutek gromadzącej się pod spodniami wilgoci – skroplonej pary wodnej wydzielanej przez ciało. Jest to pięta Achillesowa wszystkich tego typu produktów, a w szczególności tych noszonych bezpośrednio na ciało. Już podczas średnio intensywnego wysiłku w temperaturach z zakresu 15–20 stopni, a także podczas dużego wysiłku (strome podejście z ciężkim plecakiem), oddychalność gwarantowana przez producenta staje się nic nieznaczącą liczbą. Czy jest to wada PreCip Nanopro? Zupełnie nie. Nie wydaje się, aby można było oczekiwać, że nogi nie spocą się podczas wysiłku w tego typu spodniach.

Natomiast niewątpliwą zaletą jest to, co dzieje się podczas nawet krótkiej przerwy w marszu. Wilgoć spod spodni (niewentylowanych w żaden sposób – nawet nie korzystając z możliwości rozsunięcia zamków do połowy łydki) ulatuje niemal w magiczny sposób. Dzieje się to dość szybko, nawet jeśli z zewnątrz materiał jest nadal „atakowany” przez kolejne krople deszczu – uczucie suchości powraca. To duży plus, szczególnie, gdy jest zimno lub wietrznie – podczas postoju nie marzniemy.

Test spodni PreCip Nanopro Pant marki Marmot

O działaniu tej właściwości spodni PreCip przekonałem się w dość „ekstremalnych” warunkach. Podczas jednodniowej wycieczki w Beskidach było wyjątkowo parno, nieustannie siąpił lekki deszcz, a temperatura wynosiła około 20 stopni. Normalnie w takich warunkach nie używałbym spodni przeciwdeszczowych, ale gwoli testu pozostałem w nich przez cały dzień. Na zmianę robiło mi się gorąco, nogi pociły się, po czym podczas krótkich (choć częstych) postojów – wysychały niemal zupełnie.

Wentylację wspomagają również kieszenie wykonane z siatki mesh. Gdy pozostają otwarte, pełnią funkcję dodatkowych „wywietrzników”.

Trwałość

Po 3 miesiącach nie mam 100-procentowo pewnej opinii na temat trwałości. Materiał NanoPro™ sprawia wrażenie delikatnego i bardzo cienkiego. Z drugiej strony producent zapewnia o trwałości. Z moich doświadczeń wynika, że otarcia o krzaki, korę zwalonych drzew, siadanie na ziemi, klękanie, w żaden sposób nie zagrażają jego „integralności”. Nie zauważyłem też żadnych uszkodzeń, które mogłyby powstać na skutek normalnego kontaktu z tatrzańskim granitem. Gdy jednak zapuściłem się nieco w głąb krzaków jeżyn, kilka kolców bez większego problemu przebiło materiał. Po wyciągniętych kolcach nie pozostały widoczne gołym okiem dziury, jednak tego typu uszkodzenia z pewnością będą prowadzić do osłabienia właściwości membrany.

Krój, dopasowanie, komfort

Warto przymierzyć w sklepie kilka rozmiarów. Podobnie jak w przypadku innych produktów z rynku amerykańskiego, dobór rozmiaru bywa nieoczywisty.

Dopasowanie pozostawia również wiele do życzenia, szczególnie dla osób szczupłych. Z drugiej strony, luźny krój może być celowym działaniem producenta – większa komora powietrzna pomiędzy ciałem a materiałem prawdopodobnie ułatwia odprowadzanie wilgoci na zewnątrz. Luźny krój umożliwia też stosowanie spodni jako warstwy zewnętrznej – na inne elementy odzieży.

Test spodni PreCip Nanopro Pant marki Marmot

Komfort znacznie spada, gdy dochodzi do przepocenia. Materiał nie jest przyjemny w dotyku i klei się do ciała. Gdy spodnie są suche wewnątrz, jest nieco lepiej, ale bezpośredni dotyk membrany nigdy nie jest przyjemny. Dodatkowo nienajlepszego wrażenia dopełnia szelest luźnego materiału podczas marszu.

Powyższe cechy negatywne tracą zupełnie na znaczeniu, gdy z nieba leją się potoki, a naciągnięty na głowę kaptur tłumi wszelkie dźwięki oprócz naszego własnego, przyśpieszonego, oddechu.

Werdykt

Spodnie PreCip Nanopro Pant marki Marmot z pewnością stoją na podium w swojej klasie, niewykluczone, że na najwyższym jego stopniu. Z czystym sumieniem polecam je hikersom i trekkersom, którzy przemierzają górskie szlaki bez względu na pogodę.

Niska waga i pakowność sprawia, że sprawdzą się również jako „sprzęt na wszelki wypadek” – będą stanowić doskonałe uzupełnienie lekkiej kurtki przeciwdeszczowej, nie obciążając zbytnio naszego plecaka.

Dodatkowym atutem spodni PreCip jest ich niska cena i dobra dostępność.

Zalety:

  • Genialny materiał NanoPro™ zapewniający bardzo dobry poziom wodoodporności.
  • Wysokie parametry oddychalności pozwalające szybko „osuszyć” nogi podczas postoju.
  • Kieszenie z siatki mesh.
  • Dobra wytrzymałość na normalne urazy mechaniczne.
  • Wysoki stopień kompresyjności – zgniecione spodnie są wielkości dużej pomarańczy.
  • Niska waga – 250 g.
  • Stosunek jakości do ceny.

Wady:

  • Nieuniknione gromadzenie wilgoci podczas wysiłku.
  • Nieatrakcyjny wizualnie i niekomfortowy, luźny krój.
  • Dyskomfort związany z bezpośrednim dotykiem membrany.
  • Szelest materiału.

Michał Gurgul

***

Artykuł ukazał się w 51. numerze 4outdoor Biznes (październik, 2018), dostępnym w wersji elektronicznej w księgarni internetowej Wspinanie.pl.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0