Rzut okiem na spodnie wspinaczkowe

Sezon wspinaczkowy rozpoczęty, pełnia formy osiągnięta, pozostaje już tylko zadbać o styl – a w tym wypadku o spodnie do wspinaczki. Oczekiwania wobec tego typu garderoby, która ma nam służyć przede wszystkich w skałach, czy na panelu, są nieco inne niż wobec spodni, w których wyruszamy w góry.

Lekkie i jednocześnie nie do zdarcia, świetnie oddychające, wygodne jak spodnie od pidżamy, ciekawe pod względem designu, nie brudzące się i oczywiście niedrogie, w końcu w tym przypadku nie chodzi o kosmiczne technologie – o to czego potrzebujemy na najbliższy wypad w skały. Jakie zatem możliwości oferują nam producenci na właśnie rozpoczęty sezon?

(fot. ProRock)(fot. ProRock)

Spodnie do wspinaczki wystawiane są często na naprawdę ciężkie próby, powinny być więc wytrzymałe zarówno pod względem materiału, jak i szwów, które muszą znieść szpagaty i inne akrobatyczne ewolucje na trudnych drogach. Powinny być także bardzo elastyczne – w żadnym przypadku nie mogą nam krępować ruchów. Nieodzowne są także profilowane kolana i dodatkowy klin w kroku, który jeszcze bardziej zwiększa zakres naszych ruchów.
Do wyboru mamy spodnie pełnej długości i za kolana, rozszerzane przy kostce lub zupełnie wąskie – te kwestie zależą już od gustu i preferencji użytkowników. Większość spodni wspinaczkowych uszytych jest z materiałów na bazie bawełny, która jest lekka, doskonale oddychająca, miękka i przyjemna w dotyka, a przy tym niedroga.

Dodajmy, że część producentów nie wyodrębnia w swojej kolekcji spodni specjalnie do wspinaczki, a jeśli już, to są to modele przeznaczone do aktywności w górach. Często jednak spodnie wyglądające niepozornie, świetnie sprawdzają się właśnie w skałach, a jednocześnie można się w nich swobodnie pokazać także w miejskich warunkach.

  • Ciasne, ale własne

Zacznijmy od producentów rodzimych, wśród których w dziedzinie tego typu spodni króluje marka Milo, a zaraz za nią ProRock i HiMountain.

Niestety w kwestii kolorów, Milo „nie grzeszy" fantazją, gdyż mamy do wyboru głównie barwy ziemi (czarny, brązowy, piaskowy lub nieco bardziej „żywy" – ceglasty), co jednak może być zaletą jeśli bierzmy pod uwagę kolory, które będą brudzić nasze spodnie.

Spodnie Nebrasca marki MiloSpodnie Nebrasca marki Milo

Milo oferuje zarówno modele o obszerniejszym, luźniejszym kroju, jak i bardziej obcisłe. Do pierwszej grupy z pewnością można zaliczyć spodnie Barbar, Mohawk, Nebrasca, Safona (w ciekawym, bordowym kolorze), czy nieco mocniejsze – Trino. Modele o bardziej dopasowanym do sylwetki kroju, to Passage, Utah, Monatana i Monaco. Właściwie wszystkie modele Milo mają wyprofilowane kolana i elastyczny pas, większość spodni wyposażona jest także w szlufkę na woreczek z magnezją i uchwyt na szczoteczkę do chwytów. Model stworzony z myślą przede wszystkim o bulderingu, czyli Utah, ma dodatkowo wzmocniony krok.

W kwestii materiałów dominuje oczywiście bawełna w różnych odmianach. Luźniejsze spodnie Barbar i smuklejsze Passage uszyte są z bawełny pre-washed, czyli tkaniny wstępnie wypranej – materiał został poddany działaniu wody i temperatury i w efekcie jest mniej podatny na zmiany kształtu (rozmiaru) i koloru podczas następnego prania.
Spodnie Utah, Mohawk, Montana i Nebrasca uszyte są natomiast z tkaniny, która jest mieszanką bawełny i włókien Spandexu, znanego jako składnik popularnej lycry. Włókna Spandexu charakteryzują się nawet 1000% wydłużeniem podczas zerwania, a zatem są wyjątkowo elastyczne, a spodnie z nich uszyte nie krępują ruchów.

Warto zauważyć, że prawie wszystkie spodnie Milo są wyposażone w pojemne kieszenie boczne i tylnie. Pozbawione są ich tylko modele Geri i Pati, które są lekkimi, bardzo elastycznymi i prostymi w swej konstrukcji spodniami, uszytymi w 93% z bawełny, z domieszką włókien elasthan – 7%. Całkowicie z elastycznej tkaniny wykonane są spodnie Monaco w wersji męskiej i damskiej. Modele te mają płaskie szwy, jedną kieszeń tylną zapinaną na zamek, a materiałem jest tu Extendo CL, który jest lżejszą wersją tkaniny Extendo, stosowanej m.in. w trekkingowych spodniach Milo (np. Nevada). Materiał ten wykonany jest z włókien poliamidowych i elastycznych, jest rozciągliwy w cztery strony, przy jednoczesnym zachowywaniu kształtu. Extendo dobrze oddycha i jest lekki.

Spodnie Trino marki Milo

Spodnie Trino marki Milo

Na „cięższe" wspinaczkowe wyzwania marka Milo proponuje spodnie z najnowszej, wiosennej kolekcji – Trino. Zarówno wersja męska, jak i damska uszyta jest z wytrzymałej Cordury, dodatkowo spodnie wyposażone są w wstawkę wzmacniającą w kroku. Pozostałe cechy są standardowe dla Milo – profilowane kolana, dwie kieszenie przednie i tylnie oraz szlufka na woreczek i szczoteczkę. W kolekcji Milo najdroższe spodnie kosztują 235 zł, a najtańsze 125 zł.

ProRock produkuje dwa typy spodni wspinaczkowych – Poema Roca oraz Rock & Roll, w różnych wariacjach. Oba modele mają klin i wywietrznik w kroku, ściągacze na dole nogawek, profilowane kolana, jak i całe nogawki. Ponad to, mają zapinaną na rzepa i gumkę kieszonkę na telefon komórkowy, gumkę na szczoteczkę i szlufkę na worek z magnezją. Mamy do wyboru różnokolorowe wersje o pełnej długości nogawek lub ¾. W zależności od wersji, spodnie są uszyte z samej bawełny, z bawełny z domieszką lycry, z jeansu, aż po jeans streczowy. Jak zapewnia Jacek Kudłaty – wszystkie tkaniny, dodatki i nici wykonane są w Polsce, ewentualnie w Europie, a do każdej pary spodni dostajemy naklejkę: China stopper. W przypadku Pro-Rock ceny wahają się od 175 zł do 210 zł.

Spodnie Poema Roca marki ProRockSpodnie Poema Roca marki ProRock

W kolekcji HiMountain warto rozejrzeć się w spodniach prostych w swej konstrukcji i kroju, uszytych z nylonu hydrofobowego, T/C lub włókna Supplex. Do pierwszej grupy należą na przykład damskie spodnie Cameron (109 zł) – z dwoma kieszeniami na zamek z przodu, z dwoma z tyłu, wyprofilowanymi kolanami, talią regulowaną gumką oraz regulowanymi u dołu nogawkami, rozpinanymi na zamki. Nylon hydrofobowy z wyglądu i dotyku przypomina bawełnę, ma jednak tę nad nią przewagę, że nie chłonie wody. Wilgoć perli się na powierzchni materiału i szybko odparowuje. Poza tym, materiał stanowi barierę dla promieniowania słonecznego i jest łatwy w utrzymaniu. Z T/C natomiast uszyte są spodnie Kendall (119 zł) – profilowane kolana, ściągacze u dołu nogawki, regulowane gumką w talii, cztery kieszenie, prosty krój, bez rozporka. T/C jest tkaniną składającą się w 65% z bawełny i z 35% z poliestru, szybko schnącą, trwałą i przewiewną. Jeśli zaś chodzi o Supplex, to doskonałym przykładem jest tu damski model Hi Julie (149 zł), czy męskie Hi Meter (179 zł). Włókno Supplex firmy DuPont łączy w sobie cechy bawełny i nylonu – z jednej strony jest delikatne i miękkie, a z drugiej, szybko schnie, nie kurczy się w praniu, jest łatwe w konserwacji.

  • Styl zza czeskiej granicy

Jeśli mowa o Czechach to oczywiście w grę wchodzą przede wszystkim marki takie jak UAX, Rejoice, Hannah, Warmpeace oraz Direct Alpine.

Słynąca z oryginalnych nadruków na koszulkach marka UAX, ma w swojej ofercie kilka ciekawych modeli, świetnie nadających się do wspinania. Jednym z nich są Combajny, spodnie ¾, z profilowanymi, wydłużonymi w miejscu kolana nogawkami, które po dłuższym czasie użytkowania nie ulegają deformacji. Producent zapewnia, że bez problemu można w nich klinować kolana. Luźny splot bawełnianej tkaniny sprawia, że spodnie są przewiewne, lekkie, stosunkowo szybko schnące i jednocześnie odporne na przetarcia. Combajny posiadają dwie obszerne kieszenie z przodu i dwie z tyłu, a także szlufki na pasek. Zważywszy na to wszystko, trzeba przyznać, że cena 109 złotych nie jest wygórowana.

Innym modelem UAX są luźne spodnie Freecooly, z ciekawie wykrojonymi kieszeniami. Uszyte są z mieszanki bawełny (72%) i nylony (28%), dzięki czemu są lekkie, wytrzymałe i przewiewne. Krój nie krepuje ruchów, w pasie posiadają gumkę, a dół nogawek może być regulowany ściągaczem. Pod nazwą Freecooly Capri spodnie te dostępne są także w wersji ¾. Oba modele są już nieco droższe, Freecooly kosztują 169 zł, a Capri – 149 zł.

Spodnie Freecooly marki UAXSpodnie Freecooly marki UAX

Rejoice natomiast produkuje doskonale rozpoznawalne u nas spodnie w różnokolorową kratę. Wszystkie modele tej czeskiej marki mają profilowane i wzmacniane kolana oraz tył spodni. Klasyczne już spodnie Moth, mają ponad to dwie głębokie kieszenie z przodu i jedną kieszeń z tyłu, z klapką zapinaną na zamek. Nogawki można regulować za pomocą gumki ze stoperem, podobnie gumką spodnie są regulowane w pasie. Moth dostępne są także w wersji ¾. Innym modelem wartym uwagi są spodnie Hemp, wyposażone właściwie w te same elementy co Moth, z tą różnicą, że mają nieco luźniejszy krój. Wszystkie spodnie Rejoice są w 100% uszyte z bawełny, a ich ceny wahają się od 150 do 200 zł.

Spodnie Moth marki RejoiceSpodnie Moth marki Rejoice

Spodnie w kolekcji Hannah nie dość, że nadają się do wspinania, to są jeszcze stosunkowo nie drogie i często w interesujących kolorach. Na przykład żółte, „bananowe" spodnie Bowie (65% Poliester, 35% bawełna), lekkie, o luźnym, sportowym kroju ¾, z profilowanymi kolanami, ściągaczami na dole nogawek i pojemnymi kieszeniami. Kosztują 149 zł. Za niemal połowę mniej, czyli 79 zł możemy zaopatrzyć się w Cayman, bawełniane spodnie o kroju 3/4, które są także w żółtym, tym razem „słonecznikowym" kolorze (oczywiście modele w różnych odcieniach szarości też są dostępne).

Z modeli o pełnej długości nogawek w perspektywie wspinaczkowej interesująco prezentują się modele: Aeryn (65% Poliester, 35% bawełna, także w intensywnym, czerwonym kolorze, 59 zł), bawełniane spodnie Candid (179 zł), Circum (z materiału Supplex, 239 zł), Bank (65% poliester, 35% bawełna, również w intensywnym czerwonym kolorze, 149 zł), czy Manus, z technicznymi łatkami materiału na kolanach, uszyte w technologii AFT (Advenced Fabric Technology), dzięki czemu świetnie oddychają i szybko schną (199 zł).

Spodnie Bowie marki Hannah

Spodnie Bowie marki Hannah

Marka Warmpace natomiast, szyje spodnie z kilku rodzajów tkaniny SmileSkin, której głównymi cechami są wysoka oddychalność, elastyczność, szybkie odparowywanie wody oraz ochrona przed promieniami UV. Główną różnicą między konkretnymi rodzajami SmileSkin jest ilość dodanych włókien Spandex – im ich więcej, tym tkanina jest bardziej wytrzymała i elastyczna.

I tak, spodnie Pilot wykonane są z SmileSkin Strech, która jest rozciągliwa w dwóch kierunkach (95,8% Nylon i 4,2% Spandex), mają klin w kroku, profilowane kolana, regulowany obwód pasa i nogawek. Ponad to mają dwie głębokie kieszenie przednie oraz dwie tylnie, zapinane na zamek, na udzie jest duża kieszeń zapinana na rzepa oraz mała na telefon komórkowy. Dostępne są w dwóch kolorach: ceglastym i ciemno-szarym. Jest także wersja z nogawkami ¾. Cena – 249 zł, a model ¾ – 209 zł.

Spodnie Bungee i Akima w kroju i głównych cechach nie wiele różnią się od Pilot, poza tym, że uszyte są z tkaniny SmileSkin Ex10D (rozciągliwa w czterech kierunkach, 90% Nylon i 10% Spandex), są zatem bardziej elastyczne. Bungee kosztują 289 zł, a Akima 249 zł. Interesujące głównie ze względu na ładny, jasnozielony kolor, są także damskie spodnie Medusa, uszyte z SmileSkin Thin Stretch (93% Nylon i 7% Spandex). Ich główne cechy to luźny krój, klin w kroku, regulacja obwodu talii i nogawek oraz możliwość podwinięcia nogawek. Narażone na otarcia miejsca w spodniach zostały zabezpieczone szwami ryglowymi. Cena – 239 zł.

Spodnie Pilot marki WarmpeaceSpodnie Pilot marki Warmpeace

Spodnie Hannah i Warmpeace pokazują, że nie samym wspinaniem żyje człowiek – bez problemu można w nich pokazać się wśród cywili, po koniecznie udanym dniu wspinaczkowym. Jest tak także w przypadku spodni Direct Alpine – mowa o modelach Edge, o pełnej długości i ¾. Uszyte z wzmocnionej, solidnej i elastycznej tkaniny bawełnianej, mają profilowane kolana, wzmocnienia na dole nogawek i szlufki na pasek, a przy tym prezentują się jak „zwykłe" spodnie. Te w pełnej długości kosztują 85 euro, model ¾ 75 euro. Nieco bardziej ascetyczne w wyposażeniu i kroju są spodnie ¾ – Hang, w wersji damskiej i męskiej. Przylegające do ciała, nie krępują ruchów, bez kieszeni, w pasie wysokie i elastyczne. Cena – 39 euro.

Z czeskich firm wartych uwagi należy jeszcze wspomnieć o marce Okun, która produkuje spodnie Jumpy – proste, elastyczne, za kolana, z szeroką gumką w pasie, za 119 zł. Uszyte są z materiału, który jest mieszkanką bawełny (90%) i Lycry (10%).

  • Zachodnie klimaty

W kolekcji Marmot mamy do wyboru kilka interesujących modeli, chociaż wszystkie mają jedną wspólną wadę – cenę. Spodnie Big Wall Pant są uszyte z włókien polipropylenu dzięki czemu są odporne na przecieranie i zabrudzenia, a przy tym szybko schną i są wyjątkowo lekkie. Dzięki sportowemu krojowi i wzmocnieniom w kroku, spodnie te nie krępują ruchów i są wytrzymałe. Big Wall Pant wyposażone są w dwie kieszenie z przodu i w dwie z tyłu oraz w szlufki na pasek. Kosztują 429 zł.

Tańszym modelem Marmota są spodnie, a właściwie już spodenki do kolan – Trinity Short. Uszyte z elastycznego materiału (89% nylon, 11% elastyne), odpornego na przetarcia, dodatkowo posiadają specjalne panele zwiększające swobodę ruchów. Mają dopasowany krój, wzmocnienia między nogami, a w pasie są wyściełane delikatnym, miękkim materiałem DriClime. Ponad to, materiał z którego zostały uszyte Trinity Short ma wodoodporne wykończenie (DWR) oraz filtr ultrafiotewy 40. Spodnie kosztują 259 zł.

Spodnie Big Wall Pant marki MarmotSpodnie Big Wall Pant marki Marmot

Ciekawym modelem są także spodnie Estes, które zostały opracowane przez Marmota we współpracy z legendą wspinania – Tommy’m Caldwellem. Lekkie, szybkoschnące, elastyczne, nie krępują ruchów. Mają zapięcie na zatrzaski, rozporek z suwakiem, dwie kieszenie z przodu, tylną zapinaną na suwak i dodatkową kieszonkę na udzie. Wspinaczkowe zastosowanie mogą mieć także spodnie Cruz, które są uszyte z szybkoschnącego nylonu w fakturze przypominającego cienką bawełnę. Tkanina ta nie chłonie wilgoci, dobrze oddycha, jest odporna na przetarcia i rozerwanie. Materiał spodni stanowi także ochronę przed dużym nasłonecznieniem (UPF50), zaś sama tkanina nie płowieje (choć kolory oscylują w okolicach szarości i beży) i nie traci swojej wytrzymałości mechanicznej. Wersja Cruz Convertible ma odpinane pod kolanami nogawki, które dodatkowo mają u dołu wszyte suwaki, co pozwala na ich podwinięcie, czy nałożenie na masywne buty. Klin w kroku zwiększa zakres ruchów. Ten model kosztuje 299 zł, a Cruz bez dodatkowych rozwiązań – 239 zł.

Jeśli mowa o spodniach wspinaczkowych, to oczywiście należy także wziąć pod uwagę amerykańską markę Prana, która niestety, jest dosyć słabo reprezentowana na polskim rynku outdoorowym.

Cechą wszystkich modeli Prany jest prostota kroju, wygoda i jednocześnie dbałość o styl. Podczas wspinaczkowych wypadów z pewnością sprawdzą się spodnie Katek Convertible, uszyte z solidnej tkaniny, w skład której w 97% wchodzi nylon, a w 2% Spandex. Spodnie są przewiewne, odporne na ścieranie i oddychające. Mają klin w kroku, w razie potrzeby nogawki spodni można odpiąć. Warto też wspomnieć o docenionych przez wspinaczy spodniach Stretch Zion, które są wykonane z szybkoschnącego nylonu (98%), z domieszką Lycry (2%). Nogawki można podpiąć do wysokości łydek, w kroku mają klin i otwory wentylacyjne, wzmocnione uda i pośladki.

Spodnie Katek Converible marki PranaSpodnie Katek Convertible marki Prana

Z myślą o wspinaczce zostały uszyte damskie spodnie Chakra, które dzięki wysokiemu na 7 cm pasowi, dopasowują się do sylwetki. Wykonane zostały z szybkoschnącej i oddychającej tkaniny Viana, którą jest mieszanką włókien Supplex (90%) i Lycry (10%). Dzięki temu spodnie są wyjątkowo elastyczne i nie ograniczają ruchów. Na dole nogawki są rozsuwane. Innym damskim modelem, są bawełniane spodnie Cameo, których długość nogawek można regulować paskami. Spodnie mają profilowane kolana. Ceny spodni marki Prana oscylują od 100 do 250 zł.

Spodnie typowo do wspinaczki szyje także marka Millet, która też niestety ma wysokie ceny. Rock Trip wykonane są z wzmocnionej bawełny, mają profilowane kolana, klin w kroku i szlufki do paska. Krój nie krępuje wspinaczkowych ruchów. Cena – 239 zł. Droższym modelem jest Roc Solid (299,90 zł), lekkie spodnie, w całości wykonane z elastycznego, szybkoschnącego, oddychającego i odpornego na przetarcia materiału Bi extensible 4 ways stretch. Spodnie mają dopasowany krój, profilowane kolana i miękki ściągacz w pasie.

  • Kilka słów na koniec

Jak się więc okazuje na polskim rynku jest dosyć szeroki wybór spodni wspinaczkowych. Największe różnice występują w kwestii ceny. Można śmiało przebierać w krojach i kolorach, coś dla siebie znajdą zarówno fani kolorów ziemi i jak i amatorzy jaskrawych barw. Jeśli coś może zasmucać klienta poszukującego spodni wspinaczkowych to jedynie fakt, że niektóre marki tego sektora słabo dbają o swoją obecność na polskim rynku.

Mimo to jednak szukając spodni wspinaczkowych, bez problemu znajdziemy coś bardziej technicznego, np. na letnie drogi tatrzańskie, czy też wielowyciągowe drogi sportowe w wyższych górach, gdzie trzeba sobie radzić z silniejszymi podmuchami wiatru i cieniem przez długi czas. Jest też w czym wybierać szukając zupełnie lekkich i super przewiewnych spodni w sam raz dla fanów bulderingu czy weekendów w podkrakowskich dolinkach w letnim słońcu, albo na wiosenne wyjazdy w gorące hiszpańskie skały.

Co prawda na panel szkoda wydawać 200 zł, ale i tu nie jesteśmy bez szans i da się znaleźć interesujące spodnie w bardziej przyjaznej cenie. Także w kwestii materiałów nie jesteśmy skazani na jedną opcję, choć króluje tu bawełna lub nylon z domieszką włókien Spandex. Krótko podsumowując temat: proste spodnie do wspinania… ale nie taki łatwy wybór.

 

 

 

 

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0