Test skarpet Agres marki Lurbel

Podczas trekkingów po górach na komfort ma wpływ niemalże każdy element garderoby. Kluczowe są w tym układzie skarpety. Jeśli nie będą odpowiednio dobrane mogą nie tylko uprzykrzyć wędrówkę, ale nawet ją uniemożliwić, powodując obtarcia i odciski. Tym razem na trekkingi zarówno po górskich szlakach, jak i na spacery po mieście w nieprzychylnych warunkach atmosferycznych wybraliśmy skarpety Agres, hiszpańskiej marki Lurbel.

Pierwsze odczucia były bardzo pozytywne – od samego momentu założenia skarpety na stopę czuć jej miękkość i dobre dopasowanie. Jest po prostu przyjemnie. Kolejne godziny marszu potwierdziły, że początkowe wrażenia nie były złudzeniem.

Lurbel, skarpety AgresLurbel, skarpeta Agres

Konstrukcja skarpety

Najpierw kilka uwag o konstrukcji tego modelu. Oczywiście skarpeta jest prawie w całości bezszwowa, jednak to jest już raczej standardem w tego rodzaju skarpetach wśród modeli wszystkich producentów. Brak szwów przekłada się na zminimalizowanie możliwości otarć i podrażnień skóry, co zawsze należy docenić.

W skarpetach Agres jedyny szew jest obecny u góry na placach, jednak z jednej strony jest on w ogóle nieodczuwalny, a z drugiej – wpływa na prawidłowe ułożenie skarpety w tym miejscu. 

Agres jest dość różnorodny pod względem konstrukcji – poszczególne części skarpety nie tylko mają inny odcień szarości, ale także odmienną grubość, rodzaj splotu, a tym samym funkcję.

Skarpeta ma wzmocnione okolice palców i pięty (od dołu i od góry), co przyczynia się do dodatkowej amortyzacji, zwiększa wytrzymałość skarpety i skutecznie chroni najbardziej narażone na obtarcia miejsca stopy przed sztywną i twardą skórą butów. Na palcach i na pięcie od wewnątrz skarpety znajdują się przyjemne, miękkie „pętelki”.

W okolicach śródstopia i nad kostką zastosowano dodatkowe ściągacze, które wyraźnie poprawiają trzymanie skarpety na stopie. Wart docenienia jest zwłaszcza ściągacz w śródstopiu, który wręcz wzorowo stabilizuje tę część skarpety.

Skarpeta dobrze dopasowuje się do łydki – na początku miałam delikatne wrażenie, że może nawet nieco zbyt dobrze:) Z czasem jednak przyzwyczaiłam się do nich, co więcej doceniłam je – Agres nie ma żadnych skłonności do obsuwania się nawet przy bardzo „skocznym” i intensywnym kroku.

Jednocześnie skarpeta jest na tyle wysoka (sięga prawie do połowy łydki), że sprawdza się zarówno przy niskich, jak i wysokich butach trekkingowych.

Skarpeta Agres marki Lurbel dobrze sprawdza się przy wysokich butach trekkingowychSkarpeta Agres marki Lurbel dobrze sprawdza się przy wysokich butach trekkingowych

W okolicach stawu skokowego również mamy odmienny ścieg od pozostałych części skarpety, która w tym miejscu jest także nieco bardziej szorstka w dotyku i odrobinę cieńsza. Dzięki temu wyeliminowano nadmiar materiału. To znów przekłada się na to, że podczas ruchu stopy tkanina dobrze „współpracuje” z językiem butów, nie marszcząc się i nie obsuwając, co mogłoby powodować zsuwanie się całej skarpety.

Sucho i ciepło

Skarpety są średniej grubości, co predestynuje je do użytkowania podczas chłodniejszych dni, od później jesieni do wczesnej wiosny. W 80% składają się z Thermolanu, w 10% z włókien Skinlife i w 5% z Lycry.

Thermolan jest mieszanką niezwykle popularnej obecnie wełny merino i polipropylenu. Właściwości wełny z merynosów są już chyba powszechnie znane, jej zalety są wyraźnie odczuwalne także w przypadku skarpet Agres.

Thermolan jest włóknem kanalikowym, dzięki czemu ma duże właściwości cieplne i szybko schnie nawet przy dużej wilgotności. Dlatego właśnie skarpety te przeznaczone są do sportów uprawianych w niskich temperaturach.

Dzięki dodatkowo pogrubionym miejscom w okolicach palców, jest w nie ciepło, jednocześnie tkanina nie jest zbyt gruba i zapewnia optymalną możliwość oddychania skóry, nie powodując przegrzania i spowodowanego tym nadmiernego pocenia się stóp.

Wełna merino słynie z tego, że grzeje nawet kiedy jest mokra – tak też jest w tym przypadku. Nawet jeżeli skarpety zrobią się odrobinę wilgotne, nie tracą swoich możliwości termoizolacyjnych, zapewniając stały komfort termiczny również przy bardzo intensywnym ruchu. W efekcie było mi ciepło zarówno podczas szybkiego marszu w głębokim śniegu, jak i podczas postojów na kostkę czekolady. Skarpety sprawdziły się także w tak różnorodnych warunkach jak mróz na szlaku oraz deszcze w mieście. 

W wyższych temperaturach lepiej zaopatrzyć się w nieco mniej grzejący stopę model. Jednak w sytuacji kiedy mimo wyższych temperatur maszerujemy z cięższym plecakiem – a wtedy cienkie skarpety nie zawsze się sprawdzają – model Agres jest alternatywą wartą wzięcia pod uwagę.

Kontrola zapachu

Po kilku dniach aktywnego użytkowania (wiele godzin intensywnego marszu) skarpety nie wchłonęły żadnych nieprzyjemnych zapachów. Jest tak zapewne dlatego, że w skarpetach zastosowano powłokę L-ION, czyli jony srebra, które mają działanie antybakteryjne.

Materiały, z których Agres zostały uszyte są wysokiej jakości – po kilku miesiącach użytkowania skarpet nie widać na nich śladów zużycia. Miękkość i elastyczność skarpety zachowały także po wielokrotnym praniu.

Skarpety kosztują 59 zł.

Plusy:

  • dopasowanie do stopy
  • trzymanie ciepła
  • oddychalność

Minusy:

  • szara kolorystyka
  • zbytnie dopasowanie do łydki

Aneta Żukowska

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0