Rusza program HiMountain Testing Team

Marka HiMountain rozpoczęła nowy projekt, którego celem jest testowanie sprzętu i odzieży – HiMountain Testing Team. W skład grupy czterech testerów wchodzą sprzedawcy pracujący w sklepach HiMountain.

Wybrane do teamu osoby prowadzą aktywny tryb życia i uprawiają sporty outdoorowe, m.in. trekking, dog trekking, winter biking oraz narciarstwo. Ich zadaniem będzie wnikliwe przebadanie produktów marki w terenie.

Wierzymy, że przedstawione tu osoby i ich opinie o testowanych produktach HiMountain pomogą dobrać sprzęt także i do Waszych potrzeb, zaś uwagi i rady naszych sprzedawców okażą się tak samo cenne w internecie, co w kontakcie bezpośrednim z nimi w naszych sklepach – czytamy na stronie programu na Facebooku.

Do HiMountain Testing Team należą:

  • Bartek Pieczyński
HiMountain Testing Team - Bartek PieczyńskiHiMountain Testing Team – Bartek Pieczyński

Nie wyobrażam sobie mojego dotychczasowego życia bez sporej dawki aktywności fizycznej, wędrówek i przygód. Pasjonuję się podróżami i sportowym trybem życia od ponad 8 lat. Już wtedy grałem sporo w koszykówkę i dużo czasu spędzałem na przemierzaniu na rowerze Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Rozpocząłem studia na kierunku: geografia na Uniwersytecie Gdańskim i tam poznałem grono podobnych sobie zapaleńców. Od tamtego czasu moje hobby przerodziło się w pasję i teraz dążę do tego, aby jak najczęściej spędzać czas na łonie natury. Zwiedziłem mniej lub bardziej szczegółowo 20 państw, w tym takie kraje jak Laos, Kambodża czy też Maroko.

Zimą uprawiam winter biking (co wiąże się z ekstremalnym użytkowaniem sprzętu oraz odzieży). Wychodzę z założenia, że im zimniej, im więcej śniegu – tym lepiej.

W ciągu całego roku kalendarzowego staram się dużo wędrować. Od jakiegoś czasu startuję w ekstremalnych rajdach na orientację (Harpagan). Jako członek HiMountain Testing Team zamierzam przetestować np. „hydrofobowość” spodni marki HiMountain, wskakując w nich do jeziora;)

  • Iwona Gębczyk
HiMountain Testing Team - Iwona GębczykHiMountain Testing Team – Iwona Gębczyk

Od stycznia 2006 roku pracuję w sklepie HiMountain, a od października 2007 roku na stanowisku zastępcy kierownika sklepu.

Pracując w HiMountain przy Królewskiej 2 w Warszawie poznałam wielu dobrych ludzi z pasją. Do tej grupy ludzi można zaliczyć tak kolegów i koleżanki z pracy, jak i klientów oraz przyjaciół sklepu.

W czasie wolnym dużo jeżdżę na rowerze, gdzie się da – nad morzem, na Mazurach i do pracy. Przy dłuższym urlopie pozwalam sobie nawet 🙂 na trekking w górach i jazdę na nartach.

Nafajniejszym jak dotąd przeżyciem outdoorowym było wspinanie się w Alpach Bawarskich dzięki konkursowi Gore oraz wejście do jaskini w Trzech Kopcach w Beskidzie Śląskim.

Uczestnictwo w projekcie HiMountain Testing Team to mój internetowy debiut – nie udzielam się na forach czy blogach, a co najgorsze – nie mam Facebooka:)

Mam nadzieję, że nasza piątka “przetrze szlaki” w wiarygodnym i rzetelnym wydawaniu opinii o produktach, które nie tylko nadają się w góry, ale także do każdego innego rodzaju aktywności fizycznej.

  • Jakub Łukowski
HiMountain Testing Team - Jakub ŁukowskiHiMountain Testing Team – Jakub Łukowski

Na początek standardowe dane: 29 lat, skończona szkoła średnia oraz wojsko, ale przez całe życie (powiedzmy, bo “dopiero” od szkoły podstawowej) towarzyszył mi sport. Z początku to była piłka siatkowa, nawet nieźle mi szło – były medale i tak dalej ;). Sport mnie nie opuszczał, doszły kajaki, piłka nożna i tak skończyła się szkoła średnia.

Na studia iść nie miałem ochoty, więc postanowiłem zgłosić się do wojska, aby móc samemu wybrać sobie jednostkę. Tak trafiłem na egzaminy do straży granicznej w Przemyślu.

Myślę, że to tam zacząłem mieć bzika na punkcie psów – wystarczyło parę działań w terenie z psiarczykowymi (bo tak się mówiło na zawodowych żołnierzy, którzy mieli psy). Tak więc moje obecne zainteresowania to psy i bieganie – canicross, czyli szybkie sprinty z psami, zawsze na 5 lub 9 km, dwa dni dwa starty, goni się najlepszego.

Dog trekking to drugie zainteresowanie, są to starty w różnych terenach na 25, 49 km – super zabawa i naprawdę można się zmęczyć:) Osiągnięcia jakieś posiadam… w canicrosie 2 miejsce Silezjana, 4 miejsce Kędzierzyn Koźle, 3 miejsce Zabajka, dog trekking 3 miejsce o Puchar Puszczy Noteckiej, a! i dwa maratony Jelcz-Laskowice i Poznański. Myślę że na początek wystarczy 🙂

  • Mira Skowronek
HiMountain Testing Team - Mira SkowronekHiMountain Testing Team – Mira Skowronek

Góry od zawsze były moim miejscem, a to za sprawą rodziców. Koniec tygodnia czy zbliżające się wakacje oznaczały, że w naszym domu dało się odczuć chęć planowania kolejnego wyjazdu i powiew szczególnego optymizmu. Mhmmm… fajne to wspomnienia 🙂

Od najmłodszych lat przeżywałam niekończące się przygody-biwaki pod namiotem oraz mniej lub bardziej trudne piesze wycieczki. Jako kilkuletnia dziewczynka, może 5-cio letnia, zdobyłam szczyt Góry Lanckorońskiej (545 npm) – mimo, iż dziś może to wywoływać czyjś ironiczny uśmiech, dla kilkuletniego dziecka to było coś! To wspaniałe przeżycie – bez niczyjej pomocy wdrapałam się na „szczyt” i nie powiem – duma mnie rozpierała. Pamiętam tę olbrzymią radość 🙂

Tak jest do dziś… Co prawda teraz zmienił się kaliber zdobywanych szczytów i górskich „osiągnięć”, ale radość i satysfakcja są takie same. Tym bardziej, że odkryłam dziwną zależność – im bardziej jestem zmęczona, tym bardziej zadowolona, więc długie piesze wycieczki są dla mnie wprost idealne.

Teraz przebywanie w górach jest dla mnie chwilą zdystansowania się od szalonego pędu codzienności, a i swoistego rodzaju „odtrutką” na zalewającą nas zewsząd tandetę i kicz:) Tylko w górach czuję się prawdziwie wolna, wybieram sobie w ten sposób świat, w którym chcę przebywać, a nie taki, w którym muszę;)

Staram się żyć intensywnie – gdy nie jestem w górach dobrą alternatywą są skały, innym razem wsiadam na rower i ruszam przed siebie, a gdy już dwóch kółek mam dość, rewelacyjną odskocznią jest bieganie. Z kolei gdy akurat zawieje mnie nad morze zajmę się windsurfingiem – i tak jest zawsze, ciągle zaczynam od nowa… 😉 Muszę się przyznać, że to sprawia mi przyjemność – życie, aktywne życie, sprawia mi przyjemność:)

Źródło: HiMountain

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0