Grudniowy numer magazynu Rowertour

Wyprawą numeru grudniowego “Rowertour” jest Titicaca Cycle Expedition 2011. – Nie miała to być wyprawa jedna z wielu. Założyliśmy, że ma być wyjątkowa, a jej celem było wytyczenie szlaku rowerowego wzdłuż wybrzeża największego wysokogórskiego jeziora świata. Titicaca, bo o nim mowa, jest najwyżej położonym żeglownym jeziorem świata. Znajduje się na wysokości 3812 metrów n.p.m. na terenie Peru i Boliwii.

Na szlaku

  • Puszcza Zielonka

Gruba warstwa śniegu za oknem nie oznacza, że chowamy rowery do piwnicy. Wręcz przeciwnie – pokrywa śnieżna otwiera nowe możliwości wypadów na dwóch kółkach w tym, jakże zmienionym, krajobrazie.

  • Pogórze Rożnowskie

Woda, góry i lasy – takiemu zestawieniu ciężko się oprzeć z perspektywy siodełka. Dlatego właśnie na Pogórzu Rożnowskim, zacnej krainie z rycerskim rodowodem, jedynym dylematem pozostaje wybór trasy.

  • Pogranicze polsko-czeskie

Tegoroczny urlop zaplanowaliśmy pod znakiem miotły. Nie, nie żadne wielkie sprzątanie, lecz podróż Rowerowym Szlakiem Czarownic. Jest to trasa wytyczona pomiędzy miejscami związanymi z polowaniem na czarownice w XVII wieku. Prowadzi z czeskich Mohelnic przez Jeseník, Nysę, aż do Paczkowa.

  • Przez Alpy do Paryża

Naszą kolejną, już dziewiątą, wakacyjną wyprawę zaplanowaliśmy do Paryża, dokąd jechaliśmy na rowerach po raz drugi. Poprzednio pokonaliśmy tę trasę sześć lat wcześniej, przemierzając szlak zdecydowanie nizinny – przez Niemcy, Holandię i Belgię. Tym razem miało być inaczej. Tegoroczna górzysta trasa miała być piękniejsza, bardziej interesująca i malownicza. Połączenie nieokiełznanych alpejskich przełęczy, plaż Lazurowego Wybrzeża, pachnącej ziołami Prowansji oraz eleganckiego Paryża okazało się strzałem w dziesiątkę.

  • Rowerowa baza podjazdów

Przełęcz Spalona

Kotlina Kłodzka otoczona jest pierścieniem wysokich grzbietów, które sukcesywnie oplatano bogatą siecią dróg górskich. Ponieważ rosnący tu las został znacznie wytrzebiony na potrzeby tartaków, papierni i lokalnych hut, na przeprawach przez przełęcze cieszą oko dalekie widoki. Jedną z takich szos jest Spalona Droga w Górach Bystrzyckich.

  • Temat numeru: zima cyklistów

Jura Krakowska – okolice Krzeszowic

Zimą, jeśli śniegu jest niewiele, nie mamy powodów do zmartwień. Wówczas wystarczy tylko chcieć i dobrze się do tego przygotować. Jednak co zrobić, kiedy w noc poprzedzającą zaplanowany wyjazd szczodrze sypnie świeżym puchem? Trzeba chociaż spróbować zrealizować wycieczkowy plan.

  • Jak nie zmarznąć zimą

Z Łukaszem Szczęsnym, fizjoterapeutą, o tym, jak jeździć, ubrać się, rozgrzać przed zimową przejażdżką, rozmawia Jakub Biernacki.

Odzież zimowa

Za nami długa i piękna jesień. Dziś termometry coraz częściej pokazują wartości poniżej zera. W takich warunkach odpowiedni strój ma jeszcze większe, niż zazwyczaj, znaczenie dla komfortu jazdy rowerem, a przede wszystkim dla zdrowia.

  • Wydarzenie

Enduro Me

Niekiedy jedno ujęcie powtarzaliśmy kilkanaście razy, spędzając w danym miejscu kilka godzin. Wszystko po to, by mieć dosłownie 10 sekund dobrego ujęcia w filmie – mówią Kostek Strzelski i Tomasz Dębiec, twórcy filmu „Enduro Me”, z którymi rozmawia Filip Springer.

  • Rower w mieście

Nietrafione inwestycje

Jeszcze do niedawna największym rowerowym problemem w polskich miastach był brak ścieżek i towarzyszącej im infrastruktury. Władze tłumaczyły to deficytem pieniędzy i długą listą pilniejszych potrzeb. Gdy fundusze w końcu się znalazły, postanowiono je wyrzucać w błoto. Dosłownie.

  • Korespondencja

Przystanek Alaska

Siedzę na werandzie dużego domu w Prince George w Kanadzie, do którego zaprosił mnie poznany poprzedniego dnia mężczyzna. Miałem szczęście. Już od kilku dni marzyłem o odpoczynku. Przez sześć tygodni jazdy rowerem w jesienno-zimowej aurze, odkąd wyruszyłem z Anchorage na Alasce, leżącego ponad trzy tysiące kilometrów od Prince George, właściwie niewiele odpoczywałem, noclegi spędzając prawie wyłącznie w namiocie, nierzadko w temperaturze minus kilkunastu stopni.

  • Afryka Nowaka

Etap XXII – Niger

Kiedy rozpoczynaliśmy ten etap, wydawało nam się, że jedziemy się zmierzyć z pustynią, szukać śladów Kazika w najbardziej surowych ostępach Czarnego Lądu, że przez trzy tygodnie będziemy się smażyć na saharyjskich piaskach, modlić o kolejną studnię, narzekać na bolące tyłki i kołysanie wielbłąda, a ponadto cieszyć oczy pięknymi wschodami i zachodami słońca.

Jak co miesiąc w magazynie „Rowertour”:

  • nowości sprzętowe
  • komiks – Max Siodełko kręci

oraz

  • felieton – Na finiszu. W tym miesiącu pisze dla nas Henryk Sytner.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0